Pracuję w firmie zarządzającej nieruchomościami, która nadzoruje powierzchnie handlowe. Nie robię tego od dawna, ale widzę, że nie jestem tak produktywny, jak bym chciał. Często rozrywka i lęk przed porażką powstrzymują mnie przed pracą. Jak mogę znaleźć motywację, by lepiej wykorzystywać swój czas? Biorąc pod uwagę, że mamy być poddani naszym ziemskim panom ze szczerym …
Pracuję w firmie zarządzającej nieruchomościami, która nadzoruje powierzchnie handlowe. Nie robię tego od dawna, ale widzę, że nie jestem tak produktywny, jak bym chciał. Często rozrywka i lęk przed porażką powstrzymują mnie przed pracą. Jak mogę znaleźć motywację, by lepiej wykorzystywać swój czas?
Biorąc pod uwagę, że mamy być poddani naszym ziemskim panom ze szczerym sercem, jak Chrystusowi (Ef 6,5), nasza produktywność w pracy nie sprowadza się ostatecznie do naszego awansu czy sukcesu pracodawcy – chodzi w niej o nasze świadectwo ewangeliczne.
Jeszcze przed upadkiem Bóg przeznaczył naszą pracę do doglądania, uprawiania, czynienia sobie ziemi poddaną i sprawowania panowania nad Jego stworzeniem. Nadal jesteśmy do tego powołani w każdej pracy, której się podejmujemy – w tym w zarządzaniu nieruchomościami handlowymi. Jako wierzących, każda praca zaprasza nas do wykorzystania naszych danych od Boga talentów i sił, aby błogosławić i wprowadzać porządek w Boże stworzenie w celu uwielbienia Go.
Kiedy kuszące rozpraszacze lub lęk przed porażką utrudniają nam pracę, możemy zwrócić się do Tego, który nas powołuje, po prawdę, która nas odpowiednio zmobilizuje.
Rozproszenie przez rozrywkę
Kiedy rozrywka odciąga nas od pracy, powinniśmy zacząć od policzenia kosztów. Jeśli spędzamy godziny pracy na rozrywce, a potem musimy kończyć zadania w czasie, który powinien być naszym czasem wolnym, to z czego jeszcze nas to okrada jako włodarzy? Może to naruszać nasz czas na relacje, dyscypliny duchowe lub prawdziwy odpoczynek.
Z drugiej strony, jeśli nasze godziny pracy są stałe bez względu na to, jak bardzo jesteśmy skupieni na zadaniach (np. praca, w której odbijamy kartę i mamy obowiązki tylko podczas obecności), dlaczego mielibyśmy okradać naszego pracodawcę, przyjmując wynagrodzenie bez oddania mu obiecanej pracy? Być może musimy „odciąć” to, co nas kusi, blokując aplikacje rozrywkowe w telefonie i komputerze w ciągu dnia pracy (Mt 5,30).
Jeśli spędzamy godziny pracy na rozrywce, to z czego jeszcze nas to okrada jako włodarzy?
Gdy już to zrobimy, jak możemy zamiast tego wiernie poświęcić ten czas dla dobra naszego pracodawcy, będąc gotowymi przejść nawet milę dalej, niż się od nas oczekuje (w. 41)? Może przygotujemy punkty do prezentacji, o które proszono – ale dodatkowo ułożymy je w slajdy, aby zaoszczędzić komuś innemu pracy. Może zajmiemy się trzema kwestiami, o których naprawienie prosił nas przełożony – ale przy okazji rozwiążemy dwie kolejne, które odkryliśmy w międzyczasie.
Być może, gdybyśmy pracowali z taką gorliwością i starannością, jak Józef u Potyfara, otrzymalibyśmy większą odpowiedzialność i wpływ, który można by wykorzystać dla Królestwa. Ci, którym można zaufać w małym, mogą być obdarzeni zaufaniem także w wielkim (Rdz 39,1–6; Łk 16,10). Z pewnością Bóg byłby uwielbiony, gdybyśmy pracowali z całego serca, jak dla Pana, a nie dla ludzi (Kol 3,23).
Lęk przed porażką
Kiedy lęk przed porażką całkowicie powstrzymuje nas przed pracą, możemy zacząć od dokopania się do korzenia tego lęku.
Czy boisz się, że twoje ograniczenia i skłonność do błędów uniemożliwią ci odniesienie sukcesu? Przyznaj, że bezczynność gwarantuje brak sukcesu, ale próby odniesienia sukcesu w pracy, którą powierzył ci Bóg, dają okazję, by Jego moc doskonaliła się w twojej słabości (2 Kor 12,9).
Kiedy czujesz się zniechęcony swoimi brakami, ufaj Bogu, że zapewni ci mądrość i siłę niezbędną do pracy, do której cię powołał – poprzez modlitwę (Jk 1,5), budowanie się Jego Słowem oraz pokorne dążenie do poprawy i wzrostu dzięki pomocnym zasobom i przykładowi innych osób.
Czy boisz się osądu innych, gdy ci się nie uda? Pamiętaj, że twoim celem jest ostatecznie przypodobanie się Bogu, a nie ludziom, i że nie ma potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie (Rzym 8,1; Gal 1,10). Kiedy popełnisz błąd lub nie spełnisz oczekiwań, przyznaj się do błędu, spróbuj zrozumieć, co zrobić inaczej, i idź naprzód z pokorą i determinacją, która może sprawić, że inni będą cię szanować nawet bardziej niż wcześniej.
Ufaj Bogu, że zapewni ci mądrość i siłę niezbędną do pracy, do której cię powołał.
Czy boisz się, że twoja tożsamość zostanie zachwiana, ponieważ zależy ona od twojej doskonałości w miejscu pracy? Uświadom sobie, że nigdy nie będziesz doskonały w swojej pracy, ale Boża łaska wystarczy na twoje nieuniknione niedociągnięcia i błędy. Twoja tożsamość jest bezpiecznie zakotwiczona w Jego doskonałości, a nie w twojej własnej.
Możesz postrzegać swój paraliżujący lęk jako środek bezpieczeństwa chroniący cię przed porażką. Ale w jaki sposób twoja bezczynność może powstrzymywać cię przed odniesieniem sukcesu? Jak Wróg może wykorzystywać ten lęk, by kraść twoją motywację, zabijać wytrwałość lub niszczyć twoją ufność w Bożą obietnicę, że On cię umocni?
Bóg powołał nas do bycia wiernymi włodarzami wszystkiego, co nam powierzył – do inwestowania naszych darów i możliwości w wysiłki zmierzające do ich pomnożenia, zamiast zakopywania ich ze strachu, okazując się w ten sposób dobrymi sługami, którzy wejdą do radości swego Pana (Mt 25,24–30). We wszystkim, czego się podejmujemy, nasz sukces przyjdzie nie dzięki naszej dzielności ani mocy, lecz dzięki Jego Duchowi (Za 4,6). W tym mamy nadzieję. Dla tego pracujemy. Dzięki temu wytrwamy.
Praca jako Boże dzieło
Zamiast błądzić w rozproszeniu lub zatrzymywać się na drodze w lęku przed porażką, jesteśmy powołani do kroczenia naprzód w dobrych czynach, które Bóg wcześniej dla nas przygotował (Ef 2,10). Gdy to robimy, Bóg może posłużyć się naszym przykładem, aby zmobilizować współpracowników, zachęcić liderów, a nawet skłonić przyjaciół i rodzinę, którzy są świadkami naszej pracy, aby robili to samo w swoim życiu.
W ten sposób możemy przyjąć zaproszenie do odzwierciedlania naszego Pana, pracując z daną od Boga odwagą i siłą w całym naszym trudzie, wielbiąc Tego, który pracuje dla nas, gdy my pracujemy.





