Zadaj pytanie biblijne

Czat biblijny

Pastorze, wykorzystuj każdą okazję

Moja kawa wystygła, gdy założyciel kościoła ubolewał nad tym, że jego wspólnota utknęła w martwym punkcie. Co gorsza – nad zborem zawisła gęsta atmosfera marazmu.Pierwsze trzy lata były ekscytujące; społeczność była zaintrygowana nowym kościołem, szczerze ciekawa, o co w tym wszystkim chodzi. Ale wszystko stanęło w miejscu. Liderzy spoczęli na laurach. Niedziele – nawet z …

Moja kawa wystygła, gdy założyciel kościoła ubolewał nad tym, że jego wspólnota utknęła w martwym punkcie. Co gorsza – nad zborem zawisła gęsta atmosfera marazmu.

Pierwsze trzy lata były ekscytujące; społeczność była zaintrygowana nowym kościołem, szczerze ciekawa, o co w tym wszystkim chodzi. Ale wszystko stanęło w miejscu. Liderzy spoczęli na laurach. Niedziele – nawet z mocnym nauczaniem – wydawały się chłodne i pozbawione pasji. Racja bytu kościoła skurczyła się do karmienia i opieki nad chrześcijanami, którzy już go nazywali swoim domem. Założyciel nie widział, w jaki sposób wspólnota wciąż przemienia lokalną społeczność.

Starszy mentor siedzący przy stole odchrząknął. „Przykro mi to słyszeć. Pozwól, że cię zapytam – jaka jest jedna ryzykowna, trudna rzecz, do której Pan zaprasza twój kościół, a której ty się wahasz podjąć?”

Założyciel podrapał się po głowie. „Nie wiem. Nigdy wcześniej nie zadano mi takiego pytania”.

Starszy mężczyzna wzruszył ramionami. „Każdy pastor powinien być gotowy na udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Jeśli nie potrafi, musi poświęcić czas na modlitwę i post, dopóki nie będzie w stanie tego zrobić. Komfort i samozadowolenie są niezwykle niebezpieczne”.

Uczestniczyłem w wystarczającej liczbie takich rozmów, by wiedzieć, że mądre, zdrowe ryzyko jest niezbędne dla życia kościoła. Bez niego kościół zanika. Jego sens istnienia sprowadza się do dbania o siebie, a po kilku latach – do przetrwania. Ryzykowne i trudne rzeczy sprawiają, że krew Ewangelii krąży w ciele.

Pastorze, nie możesz sobie pozwolić na dryfowanie. Nie możesz pozwolić na autopilota. Jesteś winien Jezusowi i swojemu kościołowi, aby jak najlepiej wykorzystywać okazje w swoim mieście – co oznacza, że obok głoszenia, nauczania, modlitwy i rozwijania liderów, musisz nadać priorytet szukaniu nowych dróg dla służby. Bądź przedsiębiorcą dla Ewangelii.

Sieci zakładające kościoły od dawna rozumieją, że żyłka przedsiębiorczości jest niezbędna dla założycieli. Ale co z ugruntowanymi kościołami – czy ich pastorzy również muszą być przedsiębiorczy?

Kim jest przedsiębiorca dla Ewangelii?

Wciąż istnieje wahanie przed stwierdzeniem, że pastorzy potrzebują uzdolnień przedsiębiorczych. Może dlatego, że wyobrażamy sobie kogoś, kto ciągle zaczyna nowe rzeczy, których nie potrafi utrzymać – osobę z miliardem pomysłów, z których żadnego nie realizuje do końca. Jeśli to mamy na myśli, to nie, nie chcemy, aby nasi pastorzy byli przedsiębiorczy.

Komfort i samozadowolenie są niezwykle niebezpieczne.

Ale przedsiębiorca dla Ewangelii to ktoś inny. On nie gromadzi niedorzecznych pomysłów. Pozostaje czujny i trzeźwo myślący o możliwościach, które Pan otwiera w lokalnej społeczności.

Widzi drewniane szkielety nowej inwestycji i modli się o to, jak Ewangelia dotrze do tych rodzin, gdy się tam wprowadzą. Patrzy na dzielnice, do których istniejące kościoły nie mają szans dotrzeć do wszystkich – i zakłada tam zbór. Oszczędza i poświęca się, aby przenieść rozwijający się kościół w bardziej strategiczne miejsce. Ma oczy otwarte, umysł bystry, a ręce gotowe na moment, w którym Bóg otworzy drzwi.

Biblijne powołanie

Kiedy pojawia się ten temat, ktoś zwykle pyta: „Gdzie w Biblii widzisz potrzebę bycia pastora przedsiębiorcą?”. Moja odpowiedź często zaskakuje ludzi: przypowieść Jezusa o nieuczciwym rządcy.

W Ewangelii Łukasza 16,1–9 bogaty człowiek odkrywa, że jego zarządca marnotrawi jego mienie i każe mu rozliczyć się z rachunków – ma zostać zwolniony. Zarządca zdaje sobie sprawę, że utrata pracy oznacza albo kopanie, albo żebractwo, więc natychmiast zabiera się do pracy, zawierając układy, by zyskać przychylność innych bogatych pracodawców. Kiedy jego pan się o tym dowiaduje, chwali rządcę za jego roztropność. Niezależnie od etyki, było to genialne posunięcie.

W tym momencie powinniśmy zapytać: dlaczego Jezus opowiada tę historię? Może zaraz potępi ludzi takich jak ten zarządca. Ale nieuczciwość zarządcy nie ma nic wspólnego z przesłaniem Jezusa.

Zaskoczeniem jest to, że Jezus stawia nieuczciwego rządcę jako przykład tego, kim chce, aby byli Jego uczniowie. „Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił”, mówi Jezus. „Bo synowie tego świata roztropniejsi są w ich pokoleniu niż synowie światłości” (Łk 16,8). Ta przypowieść to wręcz ubolewanie.

Synowie świata radzą sobie lepiej z chwytaniem okazji do rozwijania swoich królestw niż my z rozwijaniem królestwa Chrystusa. Sugestia jest otrzeźwiająca. Synowie światłości muszą być tak samo celowi i przedsiębiorczy w kwestii wieczności, jak świat w kwestii doczesnych zysków. Potrzebujemy pastorów, którzy z modlitwą podejmą ryzyko, zrobią trudne rzeczy, poczują pilność i pochwycą okazje.

Przedsiębiorca dla Ewangelii pozostaje czujny i trzeźwo myślący o możliwościach, które Pan otwiera w lokalnej społeczności.

Pomyśl o tym w ten sposób. Walmart i Target mają już plany wobec tej pustej działki obok nowej inwestycji. Miliony dolarów wydawane są na badania demograficzne i kampanie marketingowe, aby powiększyć czyjeś zyski.

Wierz lub nie, ale prawdopodobnie istnieje deweloper z bardziej agresywnymi pomysłami na budynek twojego kościoła niż ty sam. Słyszałem nawet historię o zamierającym kościele w małym miasteczku w Kolorado, który został powoli wypchnięty ze swojego budynku – lokalny deweloper wysłał ludzi, aby dołączyli jako członkowie tylko po to, by mogli głosować za sprzedażą. Synowie świata wiedzą, jak powiększać swoje królestwa.

W kolejnych wersetach Jezus łączy tę przypowieść z wiernością w małych rzeczach, dobrym zarządzaniem ziemskimi zasobami i pamiętaniem, że służymy Bogu, a nie naszym budżetom i majątkom. Naszym zadaniem jako pastorów nie jest uszczęśliwianie naszych parafian, życie z funduszy wieczystych czy dbanie o ulubionych darczyńców instytucji. Naszym zadaniem jest wzywanie ludzi do wzięcia swoich krzyży i pójścia za Jezusem w ryzykowne przedsięwzięcia, gdzie nawet jeśli umrzemy, ludzie zobaczą Jezusa.

Nie unikaj ryzyka

Nieuczciwy zarządca wiedział, że nie ma czasu na unikanie ryzyka czy samozadowolenie. Musiał wykorzystać każdą okazję, by ratować własną skórę. Pastorzy i kościoły również nie mają czasu na unikanie ryzyka – nie ze względu na nas samych, ale ze względu na Ewangelię. Stawką jest wieczność.

Pastorze, bądź przedsiębiorcą dla Ewangelii. Kiedy staniemy przed naszym Panem w dniu ostatecznym, niech nie okaże się prawdą, że synowie świata mieli większy wpływ na naszą społeczność niż my.

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.