Zadaj pytanie biblijne

Czat biblijny

W świecie „więcej” potrzebujemy teologii „dosyć”

„Ile to jest dosyć?” – zapytał ktoś. „O jednego dolara więcej” – odpowiedział mężczyzna. Choć słowa te są często (i prawdopodobnie błędnie) przypisywane Johnowi D. Rockefellerowi, równie dobrze mogłyby paść z ust każdego z nas. Zapytaj większość ludzi, kiedy w końcu będą mieli wystarczająco dużo pieniędzy, a szczera odpowiedź brzmi: „Kiedy będę miał trochę więcej”. …

„Ile to jest dosyć?” – zapytał ktoś.

„O jednego dolara więcej” – odpowiedział mężczyzna.

Choć słowa te są często (i prawdopodobnie błędnie) przypisywane Johnowi D. Rockefellerowi, równie dobrze mogłyby paść z ust każdego z nas. Zapytaj większość ludzi, kiedy w końcu będą mieli wystarczająco dużo pieniędzy, a szczera odpowiedź brzmi: „Kiedy będę miał trochę więcej”.

Poprzeczka nigdy nie przestaje się przesuwać. Porównujemy się do sąsiada, współlokatora ze studiów, influencera – jasne, radzimy sobie nieźle, ale nie mamy tyle, co on czy ona. Kwota, którą kiedyś nazywaliśmy marzeniem, staje się kwotą, którą nazywamy punktem wyjścia.

Wezwanie do zdefiniowania „dosyć”

Nie trzeba być chrześcijaninem, by dostrzec niebezpieczeństwo. W książce Psychologia pieniędzy Morgan Housel poświęca cały rozdział temu problemowi. Przytacza historie ludzi takich jak Bernie Madoff, którzy „mieli już wszystko: niewyobrażalne bogactwo, prestiż, władzę, wolność” i rzucili to wszystko na szalę, bo chcieli więcej.

Jego diagnoza jest prosta: oni „nie mieli poczucia, że mają już dosyć”.

Szerszy argument Housela brzmi: pieniądze to kompetencja miękka: „To, jak się zachowujesz, jest ważniejsze niż to, co wiesz”. Twoją najlepszą szansą na zachowanie reputacji, rodziny, przyjaciół i szczęścia – pisze on – jest „wiedzieć, kiedy masz dosyć”.

Ale kiedy nasze pragnienia stale rosną, jak mamy to wiedzieć?

Bóg wystarczy

Chrześcijanie powinni być naturalnymi liderami w tym dążeniu. Pismo Święte mówi o pieniądzach więcej niż o niemal jakimkolwiek innym temacie, z wyjątkiem samego Boga, i konsekwentnie ostrzega przed chciwością – tym nieposkromionym apetytem na więcej.

Po raz pierwszy zetknąłem się z terminem „teologia dosyć” (theology of enough) w znakomitym dziele Craiga Blomberga Neither Poverty nor Riches. Rozpoczyna się ona od rozważania pełnej pełni Boga. Teolodzy mają słowo na określenie tego stanu: aseitas, z łacińskiego a se, „sam z siebie”. Oznacza to, że istnienie Boga, Jego cele i Jego radość nie zależą od niczego na zewnątrz Niego. A.W. Tozer i inni teolodzy nazywają to samowystarczalnością Boga.

W Psalmie 50:12 Bóg mówi: „Gdybym był głodny, nie mówiłbym ci o tym, bo mój jest świat i wszystko, co go napełnia”. On nie ma żadnych potrzeb, pragnień ani braków. Nie potrzebuje ulepszeń. Wszystko wypływa z Boga, który jest już, wiecznie, pełny. Bóg sam w sobie jest dla siebie wystarczający.

To ważne, że Bóg postanowił objawić się właśnie w ten sposób. Jest On Panem – tytułem, który John Frame definiuje jako identyfikujący Bożą „kontrolę, autorytet oraz obecność w błogosławieństwie i sądzie” – i jest PANEM (Jahwe), Bogiem zawierającym i dotrzymującym przymierza (Wj 3:14). Wiemy, że Bóg wystarczy, tylko dlatego, że objawił się jako Pan całego stworzenia i jako Pan pozostający w przymierzu ze swoim ludem.

Powinniśmy polegać na Piśmie Świętym i Duchu Świętym, aby pomagały nam stale pamiętać o tej prawdzie. Paweł pisze w Liście do Rzymian: „Bo z Niego i przez Niego, i ku Niemu jest wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen” (11:36).

To refren przypominający o tym, kim jest jedyny prawdziwy Bóg. To początek i nieustanne wezwanie do uwielbiania Go, od którego musi zacząć się teologia „dosyć”.

Bóg wystarczy dla nas

Bóg nie potrzebuje naszych pieniędzy, bogactwa ani naszego szafarstwa. Kiedy podejmujemy decyzje dotyczące naszych pieniędzy i mienia, operujemy jedynie tym, co On nam najpierw dał (Łk 16:1–8; Tyt 1:7). Jesteśmy jak dzieci, które biorą od taty pieniądze, aby kupić mu prezent. Bóg nie potrzebuje liczby zer na końcu naszego stanu konta ani kwoty wypisanej na czeku dla lokalnego kościoła.

Co więcej, Jego hojność wobec nas jest jak przelewający się kielich (Ps 23:5), znajdujący swoje ostateczne wypełnienie w Jezusie Chrystusie. Upadek był wyraźną deklaracją człowieka, że Bóg mu nie wystarcza. Od tego czasu ludzkie poszukiwanie sensu zawsze wiązało się z niekończącą się pogonią za owym „dosyć” na różne sposoby – zazwyczaj w większej ilości pieniędzy lub władzy – i zawsze pozostawiało nas niespełnionymi.

Zamiast tego Jezus wzywa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście [lub którym nigdy nie wystarcza]… a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (Mt 11:28–29). Całe nasze dążenie, samousprawiedliwianie i deklaracje o „niewystarczalności” zostały pogrzebane głęboko w ziemi w chwili śmierci Chrystusa. Pokonał je ostateczną deklaracją w swoim zmartwychwstaniu – tym, że On nam wystarczy.

Odpocznienie w tym, co wystarczające

Boża hojność znajduje swoje ostateczne wypełnienie w Jezusie Chrystusie.

Teologia „dosyć”, ugruntowana w tej prawdzie, jest fundamentem zadowolenia. W 2 Liście do Koryntian 9:8 Paweł pisze o dawaniu i szafarstwie: „A Bóg ma moc udzielić wam obficie wszelkiej łaski, abyście zawsze i we wszystkim mieli pod dostatkiem i jeszcze mieli nadmiar na każdy dobry czyn”. Greckie słowo stojące za „dostatkiem” (autarkeia) było terminem często używanym w etyce stoickiej na określenie polegania na samym sobie. Jednak Paweł wywraca je na drugą stronę. Nasza wystarczalność nie pochodzi z nas samych; jest ona, jak to ujął Blomberg, „wystarczalnością z Boga”.

Bóg jest w centrum tego wszystkiego. To On jest Tym, który sam w sobie wystarczy i który udziela nam swojej łaski i wystarczalności w każdym czasie. Z tej pozycji „bycia nasyconym w Bogu” możemy obfitować w każdy dobry czyn.

Obejmuje to również dobrą pracę nad dyscypliną i szafarstwem. Blomberg rzuca chrześcijanom wyzwanie, by „wypracowali dobrowolny konsensus dotyczący zarówno minimalnych poziomów dochodów i zasobów… jak i maksymalnych poziomów konsumpcji i wydatków na własne potrzeby”. Na to wyzwanie najlepiej odpowiedzieć w procesie uczniostwa, gdy poszczególni chrześcijanie wspólnie przepracowują te kwestie w kontekście lokalnego kościoła.

Możemy swobodnie dawać, mądrze oszczędzać i żyć roztropnie, ponieważ wszystko to pochodzi od samego Boga, który nam wystarczy.

Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.