Jedenaście lat temu obudziłam się wraz ze wschodem słońca na Saharze, kilka mil na południe od Tauzar w Tunezji. Podróżując na wielbłądzie i obozując na pustyni, mogłam zakosztować tego, jak Lilias Trotter przemierzała Afrykę Północną, docierając na wielbłądzie do odległych miast, które nie miały dostępu do Ewangelii.Lilias była artystką i misjonarką. Jej dziedzictwo obejmuje innowacyjne …
Jedenaście lat temu obudziłam się wraz ze wschodem słońca na Saharze, kilka mil na południe od Tauzar w Tunezji. Podróżując na wielbłądzie i obozując na pustyni, mogłam zakosztować tego, jak Lilias Trotter przemierzała Afrykę Północną, docierając na wielbłądzie do odległych miast, które nie miały dostępu do Ewangelii.
Lilias była artystką i misjonarką. Jej dziedzictwo obejmuje innowacyjne metody misyjne, wiele pięknych obrazów oraz dziesiątki dzieł pisanych, w tym 40 lat codziennych dzienników bogatych w szczegóły z życia codziennego, zmagań misyjnych i jej wewnętrznej relacji z Bogiem. Moja przejażdżka wielbłądem, śladami Lilias kilkadziesiąt lat później, przekonała mnie o odwadze i wytrwałości, jakie wykazała w swoim życiu i pracy misyjnej.
W książce If Only We Could See: Reimagining Creativity, Compassion, and Calling Through the Extraordinary Life of Lilias Trotter, Jennifer Trafton – autorka, ilustratorka i była redaktorka naczelna magazynu Christian History & Biography – wychodzi poza ramy biografii, by zaprosić czytelników do poznania nowej przyjaciółki. Celem Trafton w pisaniu tej biografii misyjnej nie jest to, „abyśmy ostatecznie pokochali Lilias, ale abyśmy pokochali to, co ona kochała” (12). To miłość Lilias do Boga skłoniła ją do niesienia Ewangelii tym, którzy jej wcześniej nie słyszeli.
Pionierska praca misyjna
W 1907 roku Lilias była jedną z założycielek niezależnej organizacji misyjnej Algiers Mission Band. Dało jej to swobodę w wyznaczaniu nowych ścieżek w misjach zagranicznych i wprowadzaniu innowacyjnych strategii. Na przykład podczas 40 lat spędzonych w Afryce Północnej była pionierką takich koncepcji jak kontekstualizacja i korzystanie z pracowników krótkoterminowych, które są obecnie standardowymi narzędziami misjonarzy.
Samuel Zwemer, znany misjonarz wśród muzułmanów, nazwał Lilias pionierką literatury chrześcijańskiej w Afryce Północnej. Tłumaczyła ona dzieła angielskie na arabski i tworzyła nową, angażującą literaturę dla muzułmanów, która była zarówno piękna, jak i poprawna teologicznie.
To, czego Lilias dokonała jako misjonarka, jest imponujące. Jednak If Only We Could See pomaga nam docenić to, kim była jako osoba i jak ta tożsamość przenikała jak akwarela do wszystkiego, co robiła. Dla Lilias bycie misjonarką nie polegało na osiąganiu celów związanych z liczbą nawróceń czy ustanawianiu powtarzalnego programu. Zamiast tego, „bycie misjonarką polegało na niesieniu radości; patrzyła na świat, który jeszcze nie usłyszał nowiny i nie mogła się doczekać, by im ją opowiedzieć” (175). Jej praca w Afryce Północnej była wylewem miłości i radości, których sama doświadczała w Bogu.
Lilias postrzegała ludzi przede wszystkim jako umiłowanych przez Boga:
To był punkt wyjścia dla ich tożsamości w jej oczach, fundamentalny fakt ich istnienia. Byli już kochani, już znani, już pielęgnowani. Piękno ich twarzy, ich kolorowe stroje, ich namioty i domy stanowiły jedność z pięknem krajobrazu wokół nich, ponieważ całe to piękno miało to samo Źródło. (175)
Dla Lilias bycie misjonarką nie polegało na osiąganiu celów związanych z liczbą nawróceń czy ustanawianiu powtarzalnego programu. Zamiast tego, „bycie misjonarką polegało na niesieniu radości; patrzyła na świat, który jeszcze nie usłyszał nowiny i nie mogła się doczekać, by im ją opowiedzieć”.
Jej antropologia kształtowała jej misjologię. Zamiast szukać osobistego uznania lub wyników liczbowych, Lilias podchodziła do misji w sposób „relacyjny, promieniujący cicho na zewnątrz poprzez jej przyjaźnie, pisma i wszystkie nasiona, które rozrzucała z tak hojną miłością” (258).
Widzimy to nie tylko w życiu niezliczonych mieszkańców Afryki Północnej, których kochała, którym służyła i którym głosiła Chrystusa, ale także w życiu wielu współpracowników, których uważała za przyjaciół. Pod koniec życia Lilias „leżała otoczona przez tych, którzy ją kochali, których uczyła, mentorowała i zachęcała – owoc długiego, bogatego życia w miłości do innych” (266). Wielu z nich pozostało w Afryce Północnej przez dziesięciolecia, aby kontynuować dzieło rozpoczęte przez Lilias.
Oddanie w powołaniu
Istnieje powszechny mit, że Lilias „porzuciła” sztukę, by zostać misjonarką. Trafton słusznie obala tę ideę, badając doktrynę powołania. Dla Lilias miłość do sztuki, miłość do Boga i poddanie się Jemu były ze sobą nierozerwalnie splatane.
Przed wyjazdem do Afryki Północnej Lilias była kształtowana przez liczne nurty intelektualne i duchowe swoich czasów. Trafton doskonale pokazuje, jak słynny krytyk sztuki John Ruskin, pisarz George MacDonald i wczesny ruch świętości z Keswick byli ze sobą powiązani i stanowili znaczące teologicznie wpływy w życiu Lilias.
Trafton nie zaniedbuje jednak podstawowych przekonań ewangelikalnych Lilias, na które duży wpływ miał jej udział w kampaniach ewangelizacyjnych D.L. Moody’ego w Londynie w młodości. Lilias Trotter wierzyła, że największą potrzebą człowieka jest Ewangelia Chrystusa, co napędzało wszystko, co robiła – od początkowego powołania do Afryki Północnej, po stosowane tam metody i serce stojące za całą jej służbą.
Ruskin oferował Lilias to, co uważał za jej drogę do szczęśliwego i spełnionego życia w uwielbieniu Boga poprzez zostanie artystką. Jednak dla Lilias nigdy nie chodziło o to, „który rodzaj pracy był ważniejszy lub bardziej święty”. Trafton pisze: „Wszystko sprowadzało się do tego: czy była gotowa złożyć całe swoje życie, swoje talenty, swój czas w służbie Bogu, aby użył ich w jakikolwiek sposób, jaki zechce?” (148). Była gotowa.
Wpatrywanie się w Chrystusa
Trafton ukazuje Lilias jako dar dla nas, przykład osoby tak zafascynowanej Bogiem, że widziała Go wszędzie, a każda jej decyzja wypływała z poddania się Jemu. W jej sercu nie było miejsca na nic poza wolnością, radością i pokojem, ponieważ nigdy nie przestała wpatrywać się w Chrystusa.
Lilias Trotter wierzyła, że największą potrzebą człowieka jest Ewangelia Chrystusa, co napędzało wszystko, co robiła.
W ten sam sposób postrzegała wszystkich wokół siebie jako ukochane stworzenia Boże, co pozwalało jej widzieć ponad wieloma uprzedzeniami kulturowymi jej czasów i robić wszystko, co w jej mocy, aby wiernie przekazywać Ewangelię mieszkańcom Afryki Północnej w sposób, który uznaliby za piękny.
Dla niektórych Lilias Trotter była genialną artystką, która porzuciła swój potencjał, by zostać misjonarką. Dla tych, którzy ją znali, była czczoną matroną, a nawet świętą. Ci, którzy studiowali jej pracę misyjną, widzą w Lilias pionierkę, wyprzedzającą swoje czasy o dziesięciolecia pod względem metod i nastawienia misyjnego. If Only We Could See dociera do serca Lilias w sposób, w jaki nie robiły tego inne dzieła, wykraczając poza jednostronne portrety, by pokazać ją jako pełną osobę.






