„Przewodniczenie nabożeństwu komunijnemu”, piszą R. Kent Hughes i Douglas Sean O’Donnell, „to jeden z najcenniejszych i najgłębszych przywilejów oraz posług pastora”. Jednak niestety Komunia – zarówno w praktyce, jak i teologii – jest coraz częściej zaniedbywana we współczesnym kościele. Ta prawda uderzyła mnie podczas moich studiów w seminarium. Przygotowując się do nauczania podczas nabożeństwa z …
„Przewodniczenie nabożeństwu komunijnemu”, piszą R. Kent Hughes i Douglas Sean O’Donnell, „to jeden z najcenniejszych i najgłębszych przywilejów oraz posług pastora”. Jednak niestety Komunia – zarówno w praktyce, jak i teologii – jest coraz częściej zaniedbywana we współczesnym kościele. Ta prawda uderzyła mnie podczas moich studiów w seminarium. Przygotowując się do nauczania podczas nabożeństwa z Wieczerzą Pańską w moim kościele, zdałem sobie sprawę, że nie mam teologii Wieczerzy Pańskiej. W rzeczywistości nie myślałem o niej w żaden usystematyzowany sposób.
Pochłaniałem książki o kaznodziejstwie, duszpasterstwie, modlitwie i teologii, wraz z licznymi komentarzami. Ale nie sięgałem po żadne zasoby dotyczące Komunii – żadnych kazań, książek, artykułów. Wiedziałem, że Paweł mówi o stole Pańskim w 1 Liście do Koryntian 11 i że jest to coś, co powinienem praktykować jako chrześcijanin, ale to by było na tyle. Zaniedbałem głębokie przemyślenie tego „cennego i głębokiego” przywileju.
Dzisiaj Stół jest celebrowany przez wielu rzadziej i w sposób bardziej opieszały. Nie powinno tak być – każdy (a szczególnie liderzy kościoła) musi rozważyć częstotliwość, znaczenie i korzyści płynące z Wieczerzy. Chcę pomóc ci pomyśleć głębiej o tym, kto powinien być dopuszczany do Wieczerzy. Jeśli Komunia jest cennym i głębokim przywilejem, to ważne jest, kto w niej uczestniczy.
Powszechne podejścia do Komunii
Istnieją cztery powszechne odpowiedzi na to pytanie.
1. Nieograniczona otwarta Komunia
Zwolennicy nieograniczonej otwartej Komunii traktują poważnie 1 List do Koryntian 11:28: „Niechże więc człowiek samego siebie doświadcza i tak niech je z chleba tego i z kielicha pije”.
Jeśli Komunia jest cennym i głębokim przywilejem, to ważne jest, kto w niej uczestniczy.
Nikt oprócz Boga nie może zajrzeć do serca drugiego człowieka i zobaczyć, co w nim jest (1 Sam. 16:7). Dlatego ci, którzy opowiadają się za nieograniczoną otwartą Komunią, argumentują, że nie mają prawa zabraniać nikomu innemu przyjmowania symboli podczas celebracji Wieczerzy. Komunia jest otwarta dla każdego, kto chce w niej uczestniczyć.
2. Ograniczona otwarta Komunia
Zwolennicy ograniczonej otwartej Komunii uznają, że choć nie możemy zajrzeć do ludzkich serc, Pismo Święte jasno wskazuje, że Komunia jest zarezerwowana dla wierzących. Do pewnego stopnia jest to kwestia zdrowego rozsądku; tylko wierzący mogą uczestniczyć w posiłku wyraźnie przeznaczonym jako celebracja ewangelii (Mt 26:26–28; Mk 14:22–24; Łk 22:19–20).
Ograniczenie Komunii do wierzących jest również wspierane przez odczytanie wezwania z 1 Kor 11:28 do badania samego siebie w kontekście wersetu 27: „Ktokolwiek by tedy jadł ten chleb albo pił ten kielich Pański niegodnie, będzie winien ciała i krwi Pańskiej”.
Dodatkowo, zwolennicy ograniczonej otwartej Komunii odwołują się do faktu, że Komunia jest ustanowieniem kościelnym. Rozważ język wspólnotowy w 1 Liście do Koryntian 11: „schodzicie się” (ww. 17, 18, 20, 33, 34). Biorąc pod uwagę tę prawdę, kościół musi jasno określić, że tylko wierzący mogą uczestniczyć w Wieczerzy.
Księga porządku kościelnego Kościoła Presbiteriańskiego w Ameryce (PCA) na przykład definiuje otwartą Komunię nie jako zaproszenie dla ogółu społeczeństwa, ale jako zaproszenie dla wiernych w dobrej kondycji duchowej z dowolnego kościoła ewangelicznego.
3. Komunia bliska
Zwolennicy Komunii bliskiej dodają, że kościół ma nie tylko obowiązek ograniczać dostęp do Wieczerzy, ale że uczestnicy mają obowiązek wobec kościoła. Uczestnictwo w sposób niegodny to bycie „winnym ciała i krwi Pańskiej” (w. 27).
Ten język „ciała”, który w wersecie 27 odnosi się do Jezusa, pojawia się ponownie w wersecie 29: „Kto bowiem je i pije niegodnie, nie rozróżniając ciała Pańskiego, wyrok sobie jada i pije”. Paweł najprawdopodobniej myśli o kościele jako o ciele Chrystusa w wersecie 29.
Zwolennicy Komunii bliskiej dochodzą do wniosku, że aby uczestniczyć w Wieczerzy, należy być członkiem w dobrej kondycji duchowej podobnie myślącego lokalnego kościoła. Dla wielu baptystów wiąże się to z wymogiem bycia ochrzczonym jako wierzący.
Baptyści postrzegają chrzest wierzących jako sygnał startowy do życia chrześcijańskiego – publiczne ogłoszenie, że Jezus zbawił osobę, która teraz żyje dla Niego. Wieczerza natomiast jest trwałym znakiem zbawienia. Jest to ceremonia odnowienia przymierza kościoła – odnawianie naszej ufności w Jezusie i naszej lojalności wobec Niego. Z tego powodu baptyści opowiadający się za Komunią bliską twierdzą, że tylko ci, którzy przyjęli znak inicjacji (chrzest wierzącego), powinni mieć prawo do przyjmowania trwałego znaku (Komunii).
4. Komunia zamknięta
Te dwa ustanowienia, jak omówiono powyżej, należą nie do poszczególnych chrześcijan, ale do kościoła; nie powinny być spożywane poza kościołem lokalnym. Z tego powodu zwolennicy Komunii zamkniętej uważają, że tylko formalni członkowie kościoła, w którym celebrowana jest Komunia, mogą uczestniczyć w tym ustanowieniu. Jeśli chrzest jest drzwiami do Bożej rodziny, członkostwo jest życiem w Bożej rodzinie, a Wieczerza jest rodzinnym posiłkiem w domu.
Dwie szersze kwestie również skłaniają zwolenników Komunii zamkniętej w tym kierunku.
Po pierwsze, związek między Komunią a dyscypliną kościelną. Niezależny kościół lokalny nie może dyscyplinować członka innego niezależnego kościoła lokalnego. Ale jeśli nie jest to możliwe, to nie powinno być również możliwe dopuszczanie członków innego kościoła do Stołu. Co więcej, jeśli Wieczerza nie jest zastrzeżona dla członków lokalnego kościoła, nie ma sposobu na odróżnienie nawróconych od nienawróconych przy Stole. A jeśli każdy jest odpowiedzialny za decydowanie o własnej godności do uczestnictwa w Komunii, dyscyplina kościelna staje się zbędna.
Po drugie, lokalny kościół, który praktykuje członkostwo oparte na odrodzeniu, robi to z myślą o dokładnym odzwierciedleniu kościoła powszechnego, który zgromadzi się na wieczerzy weselnej Baranka (Obj. 19:6–10). Tylko członkowie posiadają potwierdzenie kościoła, że są prawdziwymi wierzącymi, i dlatego tylko oni powinni być dopuszczani do Wieczerzy w danej lokalizacji.
Dlaczego to ma znaczenie
Jestem przekonany, że zniuansowane stanowisko Komunii zamkniętej – z pewnymi wyjątkami dla wizytujących pastorów i członków w procesie przyjmowania – jest najbardziej wierne Pismu Świętemu. Ale to, co się liczy, to niekoniecznie to, byś ty lub twój kościół doszli do tego samego wniosku co ja. Liczy się głębokie przemyślenie kwestii Komunii.
Możemy to zrobić, zatrzymując się i zadając proste pytanie: Kto powinien być dopuszczany do Wieczerzy Pańskiej? Takie pytania, jak widzieliśmy, wprowadzają szereg powiązanych rozważań teologicznych i praktycznych, które zmuszają nas do poważnego zmierzenia się z tym, co właściwie robimy, gdy celebrujemy Wieczerzę. Takie zmagania przekonują nas, że zaniedbywanie tego cennego środka łaski – w praktyce i teologii – jest błędem i musi zostać naprawione.
Kiedy głębiej zastanowisz się nad Wieczerzą, uznasz ją za cenny i głęboki przywilej, nie tylko dla tych, którzy przewodniczą, ale i dla tych, którzy w niej uczestniczą.






