Zadaj pytanie biblijne

Czat biblijny

Kim jest chrześcijanin? Kimś, kto przynależy.

Moje dzieci nie były podobne do mnie, ale należą do mnie. Kiedy ja i moja żona adoptowaliśmy nasze dzieci, nie znały naszego języka, nie znały naszych rytmów ani nie potrafiły dobrze naśladować naszego stylu życia. Ale były nasze. Z radością daliśmy im nasze nazwisko. Stałem się ich ojcem. Zostały z nami złączone relacyjnie i prawnie. …

Moje dzieci nie były podobne do mnie, ale należą do mnie. Kiedy ja i moja żona adoptowaliśmy nasze dzieci, nie znały naszego języka, nie znały naszych rytmów ani nie potrafiły dobrze naśladować naszego stylu życia. Ale były nasze. Z radością daliśmy im nasze nazwisko. Stałem się ich ojcem. Zostały z nami złączone relacyjnie i prawnie.

Te pierwsze lata były trudne dla nas wszystkich, ale raz po raz powracaliśmy do jednego fundamentu. Powtarzaliśmy im: „Nieważne, co było wcześniej, nieważne, co zrobicie, wy jesteście nasi, a my jesteśmy wasi”.

To ten sam fundament, do którego my jako chrześcijanie musimy powracać. U podstaw wielu naszych zmagań leży zapominanie o tym, że nasza tożsamość jako chrześcijan wypływa z przynależności, a nie z naśladownictwa.

Co oznacza słowo „chrześcijanin”?

Wielu słyszało, że słowo „chrześcijanin” oznacza „małego Chrystusa”. Często jako preferowane określenie stosuje się „naśladowca Chrystusa”. Chodzi o to, że chrześcijanin powinien starać się być jak Jezus.

U podstaw wielu naszych zmagań leży zapominanie o tym, że nasza tożsamość jako chrześcijan wypływa z przynależności, a nie z naśladownictwa.

Lecz słowo „chrześcijanin” w rzeczywistości oznacza kogoś, kto należy do Chrystusa. Badacz Nowego Testamentu John B. Polhill wyjaśnia: „Termin grecki to Christianos. Jest to forma hybrydowa, zbudowana na greckim słowie oznaczającym Mesjasza (Christos, „namaszczony”) i łacińskim przyrostku ianus, który oznacza „należący do””.

Wykraczając poza definicję, odkryjesz, że najczęstsze określenia chrześcijańskiej tożsamości mają charakter rodzinny (brat, siostra, dzieci), a zaraz po nich najczęściej występuje słowo „święty”, które odnosi się do osób oddzielonych dla Boga. Wszystkie te określenia wskazują nie tyle na nasze naśladowanie, co przede wszystkim na naszą przynależność.

To nie jest błaha różnica. Rozważmy trzy sposoby, w jakie prawda o tym, że należymy do Chrystusa, nas wzmacnia.

1. Radosna wspólnota

Mogę podziwiać i wzorować swoje życie na postaciach historycznych, takich jak Abraham Lincoln czy Charles Spurgeon, ale nie mogę mieć z nimi społeczności; oni nie żyją. Jeśli traktujemy Jezusa w ten sam sposób – jedynie jako postać do podziwiania i naśladowania – nasza wiara będzie wydawać się sucha. Ale chrześcijaństwo to nie tylko bycie jak Jezus; to bycie z Nim.

Nie tylko studiujemy Jego naukę i kształtujemy nasze wybory na podstawie Jego przykładu. Mamy aktywną, stałą, dynamiczną społeczność z Bogiem tu i teraz.

Mówimy do Boga, a On słucha (1 J 5:14) i przemawia przez swoje Słowo (Hbr 1:2). Nieustannie nas zachęca (Flp 2:1), daje radość (1 P 1:8) i nadzieję (Rz 15:13). W trudnościach pociesza (2 Kor 1:3–4), nosi nasze ciężary (1 P 5:7) i pozostaje obecny, nawet gdy inni nas opuszczają (2 Tm 4:16–17). Daje mądrość, gdy jesteśmy zdezorientowani (Jk 1:5), pokój, gdy jesteśmy niespokojni (Flp 4:7), oraz miłosierdzie i pomoc w każdej potrzebie (Hbr 4:16). Prowadzi nas ku prawdzie (J 16:13), zaspokaja nasze potrzeby (Flp 4:19) i wyposaża każdego z nas do służby (Dz 1:8).

Ponieważ należysz do Niego, możesz każdego dnia radośnie kroczyć z Bogiem.

2. Głęboki odpoczynek

Dajcie mi minutę, a mógłbym zapisać całe strony rzeczami, którymi można się stresować. Kościół. Dzieci. Porażka. Pieniądze. Starzenie się. I ja sam: wiem, że muszę być bardziej podobny do Jezusa. To prawda. I staram się. Ale samo naśladowanie nie daje odpocznienia.

Pocieszenie płynie z odpocznienia w naszej przynależności. Pierwsze pytanie Katechizmu Heidelberskiego brzmi: „Co jest jedyną pociechą moją w życiu i w śmierci?”. Odpowiedź zaczyna się słowami: „To, że ciałem i duszą, tak w życiu, jak i w śmierci, nie należę do siebie samego, lecz do wiernego Zbawiciela mojego, Jezusa Chrystusa”.

Ponieważ należysz do Niego, możesz każdego dnia radośnie kroczyć z Bogiem.

Zbawienie jest piękne. Niczym ofiarny strażak, Jezus rzucił się w ogień sądu, aby uratować nas od śmierci. Usprawiedliwienie jest cudowne. W Bożej sali sądowej zostaliśmy uznani za niewinnych – a wręcz sprawiedliwych – dzięki zapłacie i dokonaniom Jezusa.

Ale prawdą, która najczęściej podnosi mnie na duchu, gdy jestem zniechęcony, która daje mi pokój w niepewnym czekaniu i hartuje mój kręgosłup do walki, jest to: jestem adoptowany. Bóg nie tylko uratował mnie z ognia; On wprowadził mnie do swojego domu. Nie tylko uderzył młotkiem sędziowskim, ogłaszając korzystny wyrok; On dał mi swoje imię. Należę do Niego.

Jakikolwiek lęk nosisz, jakikolwiek ciężar cię przytłacza, nazwij go, a potem przypomnij sobie: „Jestem Jego. Ciałem i duszą. W życiu i w śmierci”.

3. Posłuszeństwo pełne mocy

Bez przynależności posłuszeństwo często prowadzi do rozgoryczenia. Zmagamy się z posłuszeństwem, ponieważ próbujemy pogodzić dwa przeciwstawne pragnienia: chcemy być jak Jezus, ale chcemy pozostać niezależnymi jednostkami. Jeśli myślę o sobie tylko jako o naśladowcy Jezusa, w pewnym sensie zachowuję prawo do decydowania o tym, jak blisko będę dotrzymywać Mu kroku.

Ale przynależność wymaga rezygnacji. Paweł mówi: „Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2:20). Gdzie indziej stwierdza dobitnie: „Nie należycie do samych siebie. Zostaliście bowiem kupieni za wysoką cenę” (1 Kor 6:19–20).

C. S. Lewis pisze,

Chrystus mówi: „Daj Mi wszystko. Nie chcę tylko części twojego czasu, części twoich pieniędzy czy części twojej pracy: chcę ciebie. Nie przyszedłem po to, by dręczyć twoją naturalną jaźń, ale by ją uśmiercić. […] Oddaj całą swoją naturalną jaźń, wszystkie pragnienia, które uważasz za niewinne, jak również te, które uważasz za niegodziwe – całe to wyposażenie. W zamian dam ci nowe ja. W rzeczywistości dam ci Siebie samego: moja wola stanie się twoją”.

Chcesz mieć moc do bycia posłusznym w dziedzinach, w których utknąłeś? Przestań próbować naśladować Jezusa, zachowując jednocześnie swoje prawa. Należysz do Niego, a On jest dobry. Przynależność wyzwala nas poprzez poddanie nas w niewolę naszemu kochającemu Panu (Rz 6:22).

Silna wiara pochodzi z silnego fundamentu. Nie będziesz wolny od prób i pokus. Ale słuchaj głosu Boga, który przypomina ci, że bez względu na to, co było wcześniej, bez względu na to, co robisz, należysz do Niego.

Chrześcijaninie, ty jesteś Jego, a On jest twój.

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.