Bez wątpienia Apokalipsa jest jedną z najtrudniejszych do zrozumienia ksiąg biblijnych. Wprawiała w zakłopotanie zarówno starożytnych, jak i współczesnych komentatorów. Mimo to Apokalipsa wciąż rozpala wyobraźnię Kościoła. Kościół pozostaje podzielony co do sposobu interpretacji Apokalipsy. Istnieją dwa główne podejścia do lektury tej księgi: perspektywa futurystyczna oraz perspektywa rekapitulacji.G. K. Chesterton słynął z żartobliwego stwierdzenia: „Choć …
Bez wątpienia Apokalipsa jest jedną z najtrudniejszych do zrozumienia ksiąg biblijnych. Wprawiała w zakłopotanie zarówno starożytnych, jak i współczesnych komentatorów. Mimo to Apokalipsa wciąż rozpala wyobraźnię Kościoła.
Kościół pozostaje podzielony co do sposobu interpretacji Apokalipsy. Istnieją dwa główne podejścia do lektury tej księgi: perspektywa futurystyczna oraz perspektywa rekapitulacji.
G. K. Chesterton słynął z żartobliwego stwierdzenia: „Choć św. Jan Ewangelista widział w swojej wizji wiele dziwnych potworów, nie widział żadnego stworzenia tak dzikiego, jak jeden z jego własnych komentatorów”. Zastanówmy się przez chwilę, jak chrześcijanie w XXI wieku powinni interpretować tę zagadkową księgę. Przekonamy się, że Apokalipsa przedstawia się jako symboliczna komunikacja, która porusza serce i porywa umysł.
Dosłownie czy symbolicznie
Niektórzy interpretują większość Apokalipsy jako wydarzenia mające miejsce w przyszłości. Ta futurystyczna perspektywa jest często łączona z „dosłownym” podejściem do interpretacji księgi, zgodnie z którym należy ją czytać przede wszystkim w świetle rzeczywistości fizycznej.
Tak więc, na przykład, horda szarańczy z 9. rozdziału Apokalipsy jest interpretowana dosłownie lub fizycznie. Szarańcza to realne, fizyczne byty, które wyłaniają się z ziemi na samym końcu historii. John MacArthur twierdzi, że ta szarańcza to „podłe demony, przyjmujące widzialną postać przypominającą szarańczę, które wyroiły się z otchłani, aby nękać ziemię” (podkreślenie dodane).
Inni uczeni argumentują jednak, że Apokalipsa składa się z serii wizji, które powtarzają lub „rekapitulują” to samo wydarzenie. Odczytanie to opiera się w dużej mierze na symbolicznym podejściu do księgi. Szarańcza w 9. rozdziale Apokalipsy nie jest fizyczną szarańczą, lecz symboliczną. Symbolizuje ona demoniczny atak na niewierzących.
Czytanie Apokalipsy w sposób symboliczny oznacza interpretowanie jej przede wszystkim (ale nie wyłącznie) poprzez środki stylistyczne, takie jak metafory, symbole, porównania, personifikacje i hiperbole.
Obie strony przyznają, że Apokalipsa zawiera symbole, ale komentatorzy różnią się co do ich częstotliwości. Czy dominująca forma komunikacji jest wyrażona w symbolach, czy w opisach fizycznych? Zobaczmy, czy Apokalipsa daje nam jakieś wskazówki interpretacyjne.
„Ukazał to w znakach”
Werset 1:1 Apokalipsy ma ogromne znaczenie dla interpretacji tej księgi: „Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał Mu Bóg, aby ukazać swym sługom to, co musi się stać niebawem, a On to oznajmił, wysyłając swojego anioła do swego sługi Jana”.
Dowiadujemy się stąd o trzech rzeczach: o źródle księgi Apokalipsy, o jej treści oraz o sposobie, w jaki została przekazana. Nas interesuje ten ostatni punkt.
Sformułowanie „oznajmił” to w języku greckim jedno słowo (sēmainō), a przekłady zazwyczaj oddają ten czasownik jako „dał znać” lub „oznajmił” (NIV, CSB, ESV, RSV). Ten grecki termin w 1:1 nawiązuje do Księgi Daniela 2:45. Możemy być pewni, że Jan ma na myśli to nawiązanie, ponieważ w całej Apokalipsie, a zwłaszcza w prologu, wykazuje on znaczną świadomość tekstu Daniela.
Według greckiego przekładu Daniela 2:45, słowo sēmainō opisuje symboliczną wizję, którą ujrzał król Nabuchodonozor: „Wielki Bóg ukazał [esēmane] królowi, co ma się stać w dniach ostatecznych” (tłumaczenie własne autora). Moglibyśmy również przetłumaczyć ten czasownik sēmainō jako „komunikować za pomocą symboli”.
Co Bóg komunikuje Nabuchodonozorowi poprzez symbole? Wielki posąg złożony ze złota, srebra, brązu, żelaza i gliny! Następnie kamień rozbija ten posąg. Każda część posągu symbolizuje pogańskie królestwo, a kamień symbolizuje wieczne królestwo Boże (2:24–45).
Zatem w Apokalipsie 1:1 Jan celowo posługuje się językiem zaczerpniętym z Daniela 2:45, aby pokazać, że treść Apokalipsy jest również symboliczna. Nie przegapmy tego, co Jan tutaj robi: mówi czytelnikowi, jak czytać Apokalipsę. Jako zasadę kciuka należy ją zatem czytać i interpretować w dużej mierze symbolicznie.
Jako zasadę kciuka, Apokalipsę należy czytać i interpretować w dużej mierze symbolicznie.
Dwa przekłady — HCSB i KJV — słusznie zatem tłumaczą czasownik sēmainō jako „[on] ukazał to w znakach” [ang. signified it].
G. K. Beale był jednym z pierwszych komentatorów, którzy zauważyli nawiązanie Jana do Daniela 2:45 w Apokalipsie 1:1 i wyciągnęli z tego wnioski dla całej księgi. Konkluduje on: „Programowe stwierdzenie o precyzyjnym trybie komunikacji w 1:1 mówi o tym, że jej osnową i wątkiem jest symbolizm”. Słyszałem nawet, jak mówił: „Ponieważ interpretuję Apokalipsę 1:1 dosłownie, interpretuję całą księgę przenośnie”.
Zarzuty wobec symbolizmu
Wobec symbolicznego podejścia do Apokalipsy pojawiają się dwa powszechne zarzuty. Niektórzy uważają, że pozbawia ono tekst desygnatu. Skoro symboliczne odczytanie nie interpretuje wizji Apokalipsy przede wszystkim „dosłownie” (czyli fizycznie), to wizjom tym brakuje odniesienia. Po prostu tak nie jest.
Choć Apokalipsa jest pełna symboli, symbole te komunikują autentyczne rzeczywistości duchowe. Tak jak symbol kamienia, który rozbija posąg w 2. rozdziale Daniela, komunikuje prawdziwą rzeczywistość nadchodzącego królestwa, tak samo symbole Apokalipsy zawierają autentyczne rzeczywistości lub prawdy duchowe. Apokalipsa odsłania zasłonę świata fizycznego i ujawnia działające w nim rzeczywistości duchowe.
Apokalipsa odsłania zasłonę świata fizycznego i ujawnia działające w nim rzeczywistości duchowe.
Drugim zarzutem jest to, że symbolicznej interpretacji brakuje mechanizmów kontroli hermeneutycznej. Znaczenie wizji Apokalipsy staje się czymś w rodzaju nosa z wosku — interpretator może je łatwo kształtować. Uwaga ta jest słuszna i rzeczywiście istnieje ryzyko błędnej interpretacji symboli.
Jednak ponieważ Apokalipsa jest tak bardzo zależna od Starego Testamentu, Jan oczekuje od swoich czytelników, że będą interpretować jego wizje w świetle ówczesnych Bożych poczynań ze swoim ludem. Nie musimy zgadywać, co oznaczają symbole — musimy jedynie odnaleźć te same symbole w Starym Testamencie i przenieść ich znaczenie do Apokalipsy.
Jan nie zamierzał, aby Apokalipsa była czytana w świetle CNN czy Fox News. Chciał, aby wiadomości lokalne były interpretowane w świetle Apokalipsy. Bóg działa w świecie i dał nam tę drogocenną księgę, abyśmy mogli to odkrywać w naszej podróży do nowych niebios i nowej ziemi.






