Zadaj pytanie biblijne

Czat biblijny

Dlaczego liberalizm potrzebuje chrześcijaństwa

Komik i dramaturg Andrew Doyle jest najlepiej znany z walki z ideologią woke za pomocą satyry poprzez swoją postać na platformie X, Titanię McGrath. Jako zadeklarowana intersekcjonalna feministyczna uzdrowicielka, ekoseksualistka i poetka slamowa, Titania zdobyła ogromną popularność dzięki parodiowaniu „Wielkiego Przebudzenia” (Great Awokening).Jednak nowa książka Doyle'a The End of Woke: How the Culture War Went …

Komik i dramaturg Andrew Doyle jest najlepiej znany z walki z ideologią woke za pomocą satyry poprzez swoją postać na platformie X, Titanię McGrath. Jako zadeklarowana intersekcjonalna feministyczna uzdrowicielka, ekoseksualistka i poetka slamowa, Titania zdobyła ogromną popularność dzięki parodiowaniu „Wielkiego Przebudzenia” (Great Awokening).

Jednak nowa książka Doyle’a The End of Woke: How the Culture War Went Too Far and What to Expect from the Counter-Revolution przyjmuje inne podejście, oferując erudycyjną i przemyślaną refleksję nad pilną potrzebą obrony liberalnej demokracji przed wszelkimi formami autorytaryzmu, czy to progresywnego (woke), czy anty-woke.

Doyle, który obronił doktorat na Oksfordzie w dziedzinie wczesnorenesansowej poezji, jest głęboko obeznany z teoriami akademickimi, które przeobraziły się w kulturowy fenomen znany dziś jako „wokeness”. Jednocześnie jest on świadomy, że termin „woke” jest problematyczny i różnie interpretowany: jako przywłaszczony element żargonu Afroamerykanów, progresywna odznaka honorowa lub puste, prawicowe określenie pejoratywne.

W pewnym momencie autor oferuje staranną, liczącą 238 słów definicję „woke”, wiążąc ją z ramami marksistowskimi i postmodernistycznymi. Jego definicja stwierdza, że „wiedza [jest] konstruktem władzy”, że każda analiza społeczna musi koncentrować się na „tożsamości grupowej”, że „’przeżyte doświadczenie’… musi mieć pierwszeństwo przed metodologią empiryczną lub naukową” oraz że potrzebujemy „rewolucji kulturowej [aby osiągnąć] równość wyników” (53).

Doyle dodaje do tego szczególny nacisk na autorytaryzm jako kluczową cechę ideologii woke. To właśnie ten głęboko nieliberalny, a nawet antyliberalny impuls Doyle uważa za szczególnie odrażający.

Zagrożenie autorytaryzmem

Podczas gdy nawet najbardziej przypadkowy obserwator kultury prawdopodobnie kojarzy szczególnie rażące wybuchy ideologii woke z ostatniej dekady, Doyle ujawnia, jak powszechny stał się ten rodzaj autorytaryzmu.

Na przykład sondaż Newsweeka z 2023 roku wykazał, że 44 procent młodych dorosłych „uważa, że 'użycie błędnych zaimków’ (misgendering) powinno skutkować ściganiem karnym” (24). W Wielkiej Brytanii policja wprowadziła kategorię „incydentu nienawiści niebędącego przestępstwem”, którą zastosowano do ponad 13 200 przypadków w ciągu roku, w tym takich przykładów jak mężczyzna z Bedfordshire „gwizdający melodię z bajki Bob Budowniczy” czy „mężczyzna mówiący, że prowadzi kampanię na rzecz Brexitu” (214).

Ze względu na wpływy teorii queer, mężczyźni oskarżeni o gwałt w Szkocji byli osadzani w więzieniach dla kobiet, a finansowani przez państwo socjolodzy w Wielkiej Brytanii argumentowali, że „matki identyfikujące się jako mężczyźni powinny kontynuować przyjmowanie testosteronu w trakcie ciąży, ponieważ ich poczucie tożsamości płciowej powinno mieć priorytet nad ‘normalnymi wynikami płodowymi’ [tj. zdrowym dzieckiem]” (295). Doyle twierdzi, że ideologia woke pojawia się wtedy, gdy trujące idee teorii krytycznej nie są jedynie wyznawane prywatnie, ale narzucane publicznie.

Chociaż ideologia woke kojarzona jest głównie z lewicą, Doyle ostrzega również przed reakcyjnym odwetem, czasami określanym jako „woke prawica”. Ruch ten charakteryzuje się wieloma tymi samymi atrybutami, co woke lewica: „tożsamością grupową”, „polityką urazy”, „antyliberalizmem”, „antysemityzmem” i „spiralami czystości” (58–60). Przede wszystkim jednak on również jest autorytarny. Według Doyle’a autorytaryzm nie jest problemem ograniczonym do jednej strony sceny politycznej; to wieczna pokusa, którą każde ludzkie społeczeństwo musi pokonać.

Liberalizm jako rozwiązanie

Spośród wolności jednostki, które Doyle chce zachować, wolność słowa znajduje się na szczycie jego listy, nie tylko dlatego, że sam jest komikiem, ale ponieważ postrzega ją jako fundamentalną dla wszelkich innych wolności. Jeśli nie mamy wolności krytykowania władzy, reforma jest niemożliwa.

Demokracja jest w równym stopniu zabezpieczeniem przed tyranią. Każdy władca wybrany demokratycznie może zostać odwołany demokratycznie. Wreszcie, Doyle wierzy, że otwarta debata jest najlepszą metodą, jaką dysponujemy, aby odkrywać prawdę. Błąd i tyrania boją się publicznej kontroli, dlatego era woke charakteryzowała się zjawiskiem „cancelowania” i pozbawianiem możliwości publicznych wystąpień (no platforming).

Jeśli nie mamy wolności krytykowania władzy, reforma jest niemożliwa.

Choć uznaje on, że właściwa definicja „liberalizmu” jest sporna i ewoluowała, Doyle twierdzi, że najlepiej rozumieć go jako rodzaj proceduralizmu. Próbuje on znaleźć sposób, aby „ludzie o niekompatybilnych celach i niewspółmiernych wartościach… mogli żyć razem” bez dyktowania, które cele i wartości są poprawne (107). W tym sensie „nie jest to ideologia, lecz brak ideologii”; nie nakazuje ona, co jest prawdą, lecz raczej podtrzymuje warunki społeczne, w których prawdę najlepiej się odkrywa (119).

Zawieszony w próżni

Mimo przekonujących argumentów na rzecz wartości liberalnych, Doyle ma trudności z wyartykułowaniem ich podstawy. Na jego korzyść przemawia fakt, że dostrzega ten problem. W epilogu pyta: dlaczego właściwie wierzymy, że „wolność ludzka jest najważniejsza”? Czy ta preferencja jest kwestią „czystego pragmatyzmu” i „własnego interesu”? Czy może jest to „w istocie impuls religijny”, który „[wyraża] wiarę w to, co boskie” (448–49)?

Choć autor podkreśla, że czuje się komfortowo broniąc liberalizmu wyłącznie na tej podstawie, że życie bez niego byłoby nie do zniesienia, pytania te ujawniają fundamentalny paradoks lub niekonsekwencję w sercu liberalizmu.

Na przykład liberalizm twierdzi, że jest nieideologiczny, ale zakłada a priori, że cały zestaw liberalnych wartości, takich jak wolność słowa i wolność religijna, nie powinien być naruszany. Doyle dostrzega, że nie wszyscy podzielają takie wartości; w całej książce wskazuje, że wielu muzułmanów je odrzuca. Jednak tylko wtedy, gdy wartości liberalne są faktycznie prawdziwe i dobre, można argumentować, że osoba o nieliberalnych poglądach powinna porzucić je na rzecz tych liberalnych.

Aborcja to kolejny oczywisty punkt sporny, ponieważ jej legalność zależy od nieredukowalnie ideologicznych pytań, takich jak: „Które istoty ludzkie mają prawa?” i „Czyje prawa powinniśmy traktować priorytetowo?”. Fakt, że obie strony odwołują się do argumentów filozoficznych i religijnych, czyni problem jeszcze trudniejszym. Liberalizm próbuje unikać takich pytań, a mimo to wprowadza politykę zależną od odpowiedzi, których – jak twierdzi – nie posiada.

Liberalizm a chrześcijaństwo

Częściowa odpowiedź na te paradoksy płynie z badania historii nowoczesnego liberalizmu, który zrodził się w społeczeństwach przesiąkniętych chrześcijańską wizją rzeczywistości.

Poeta John Milton jest jednym z kilku chrześcijan, których Doyle uznaje za część tradycji liberalnej ze względu na jego wywyższenie wolności. Jednak, jak zauważa Doyle, zaangażowanie Miltona w wolność, swobodę wypowiedzi i merytokrację było zakorzenione w jego chrześcijańskich przekonaniach i przez nie ograniczone.

Podobnie Doyle chwali „List z więzienia w Birmingham” Martina Luthera Kinga Jr. za „zaproponowanie w pełni liberalnej metodologii radzenia sobie z [niesprawiedliwymi prawami]” (107). Jednak list Kinga wyraźnie opiera jego rozumienie praw sprawiedliwych i niesprawiedliwych na chrześcijańskiej tradycji prawa naturalnego Akwinaty i Augustyna.

Liberalizm próbuje unikać takich pytań, a mimo to wprowadza politykę zależną od odpowiedzi, których – jak twierdzi – nie posiada.

Jak się okazuje, zachodni świecki liberalizm nie jest i nigdy nie był całkowicie świecki. Wyrósł on ze świata, który stał się możliwy dzięki chrześcijaństwu. Dopiero gdy chrześcijańskie – a zwłaszcza protestanckie – przekonania teologiczne o przyrodzonej godności istot ludzkich, wolności sumienia, odpowiedzialności społecznej i równości wobec prawa stały się powszechne, mógł narodzić się „świecki” liberalizm.

Uświadomienie sobie tego faktu może być trudne dla świeckich liberałów. Będą oni musieli przyznać, że nieideologiczny liberalizm będący „widokiem znikąd” jest beznadziejną sprzecznością. Postliberałowie mają rację, przynajmniej w tej kwestii. Odwołanie do proceduralnego liberalizmu jako najlepszego sposobu na znalezienie pokojowego kompromisu może spotkać się z takimi pytaniami: dlaczego miałbym cenić pokojowy kompromis? I dlaczego nie miałbym dążyć do narzucenia moich prawdziwych i prawych poglądów innym ludziom?

Ostatecznie nie możemy uniknąć pytań o prawdę. Jeśli islam jest prawdziwy, to ma sens, by fundamentalistyczni muzułmanie pragnęli kalifatu i uciszali wszelki sprzeciw. Jeśli postmodernizm jest prawdziwy, to powinniśmy dekolonizować programy nauczania matematyki i niszczyć prawa dotyczące wolności słowa. A jeśli chrześcijaństwo jest prawdziwe, mamy podstawy dla zasad liberalnych, które Doyle tak wysoko ceni.

Kluczowym pytaniem jest to, czy chrześcijaństwo jest prawdziwe. The End of Woke przypomina nam, że powinniśmy być wdzięczni za życie w społeczeństwie, które wciąż pozwala nam o to pytać.

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.