Kilka tygodni po trudnym poronieniu napisałam w swoim dzienniku: „Nie widzę żadnego powodu, dla którego tak się stało. Myślałam, że w pełni ufam Panu. Wydaje się to stratą nie do naprawienia, zmarnowaniem czegoś, co mogło być tak dobre, i to po prostu nie ma dla mnie sensu”.Cierpienie jest trudne i skomplikowane. Ból może być fizyczny, …
Kilka tygodni po trudnym poronieniu napisałam w swoim dzienniku: „Nie widzę żadnego powodu, dla którego tak się stało. Myślałam, że w pełni ufam Panu. Wydaje się to stratą nie do naprawienia, zmarnowaniem czegoś, co mogło być tak dobre, i to po prostu nie ma dla mnie sensu”.
Cierpienie jest trudne i skomplikowane. Ból może być fizyczny, emocjonalny, duchowy lub wszystkie te rodzaje naraz. Często w tym życiu nie zrozumiemy naszego cierpienia.
Jednocześnie Słowo Boże uczy nas wiele o cierpieniu, co może pomóc nam w naszych własnych smutkach lub w służbie innym. W książce Yet I Will Hope in Him: Walking Through Suffering with Job, pastor i członek Rady TGC Andrew Davis zmaga się z problemem bólu w sposób, w jaki przedstawia go Księga Hioba. „Jeśli przez jakiś czas kroczysz w konkretnym smutku i masz pewne utrzymujące się pytania, wątpliwości oraz obawy dotyczące tego, co to wszystko znaczy”, pisze Davis, „żadna księga w Biblii nie jest tak głęboka [jak Księga Hioba]” (7).
Yet I Will Hope in Him pokazuje nam, dlaczego pośród naszego najgłębszego bólu wciąż mamy powód do nadziei w Bogu.
Dlaczego, Boże?
Mój mąż usłyszał kiedyś, jak ktoś mówił pacjentowi hospicjum, że gdyby miał więcej wiary, Bóg by go uzdrowił. Złożenie odpowiedzialności za śmierć bezpośrednio na umierającego człowieka było sprzeczne z biblijnym nauczaniem i sprawiło, że tragiczna sytuacja stała się jeszcze bardziej bolesna. Biblijna perspektywa na cierpienie pomaga nam zrozumieć Bożą czułość i łaskę, nawet w bolesnych okolicznościach.
Ból może być fizyczny, emocjonalny, duchowy lub wszystkie te rodzaje naraz. Często w tym życiu nie zrozumiemy naszego cierpienia.
Hiob oferuje czytelnikom unikalne spojrzenie za kulisy na to, w jaki sposób grzech, Szatan i cierpienie są ze sobą powiązane… a także jak są od siebie oddzielone. Chociaż cierpienie jest czasami bezpośrednią konsekwencją konkretnego grzechu, Davis argumentuje, że „księga Hioba zrywa automatyczny związek między konkretnym cierpieniem a naszą grzesznością” (101).
W pewnym momencie prawie każdy pyta o powód bólu i cierpienia. Hiob wskazuje nam na zasady, które dają częściowe odpowiedzi, z których niektóre pochodzą z negatywnych przykładów. Na przykład cierpienie może dać nam mądrość i współczucie dla innych. Davis pokazuje, jak nasze cierpienie może pomóc nam pocieszać innych cierpiących. Przyjaciele Hioba dają nam doskonały przykład tego, czego nie robić.
Dodatkowo, podczas gdy początkowa reakcja Hioba na cierpienie była wzorowa, wyczerpujące skutki przedłużającego się cierpienia zmusiły go do konfrontacji z Bogiem w nowy sposób. Nigdy nie otrzymał pełnego wyjaśnienia, ale jako czytelnicy otrzymujemy wgląd za kulisy Bożej suwerenności. Jest to integralna część biblijnego obrazu tego, jak suwerenny cel Boga może sprowadzić nas z powrotem do Niego. Choć możemy nie znać dokładnego powodu naszej udręki, Davis twierdzi, że „odpowiedzią jest zbliżenie się do Boga w czasach ucisku” (95).
Uzasadniona nadzieja
Pośród cierpienia większość ludzi ma konkretne pragnienia. Chorzy chcą zostać uzdrowieni. Osoby pogrążone w żałobie chcą ulgi w bólu. Rodzice chcą, aby ich dzieci były bezpieczne i zdrowe.
Wszystko to są rzeczy, na które warto mieć nadzieję. Dobrze i słusznie jest prosić o nie Boga. Nie mamy żyć tak, jakby ten świat nie miał znaczenia. Davis argumentuje: „Dążenie do ziemskich nadziei, celów i osiągnięć jest niezbędne do zdrowego życia w tym świecie” (28). Jednak nasze pragnienia czynią nas podatnymi na stratę i rozczarowanie. Nasza tęsknota za dobrocią Bożego stworzenia otwiera nas na cierpienie.
Dlatego Księga Hioba wskazuje nam na nadzieję w charakterze Boga. Bóg pokazuje Hiobowi swoją troskę o każdy szczegół świata przyrody. Jeśli Bóg nadzoruje narodziny kozic górskich, poczynania dzikich osłów i siłę koni, to z pewnością troszczy się również o cały swój lud, w tym o Hioba (Hi 39). W stracie i rozczarowaniu możemy ufać Bożej trosce.
Widzimy znacznie szerszy obraz niż Hiob w wielkiej historii, którą Bóg pisze dla ludzkości. Hiob widział wieczną moc Boga przejawiającą się w porządku stworzenia. „Wiemy jednak, że pociechy Boga Stwórcy są małe w porównaniu z pociechami Boga Odkupiciela”, zauważa Davis. Więc tak, powinniśmy absolutnie wołać do Boga w naszym smutku, otwierając przed Nim nasze serca i ufając, że On nas tam spotka. Ponieważ zmartwychwstanie jest prawdą, Bóg ostatecznie naprawi wszystko.
Dreszcz Nieba
Pięć miesięcy po tamtym poronieniu znów byłam w ciąży. Mój syn, który prawdopodobnie nie urodziłby się, gdyby moja utracona ciąża została donoszona, w przyszłym miesiącu przystąpi do egzaminu na prawo jazdy. Jest już ode mnie wyższy, ale wciąż przytula mnie każdego wieczoru. Jego istnienie nie jest odpowiedzią na pytanie „dlaczego” istnieje cierpienie na tym świecie i nie u każdego sprawy układają się w ten sposób. Ale jego nieoczekiwane życie przypomina mi każdego dnia, że drogi Boże są wyższe niż moje (Iz 55,8–9).
Biblijna perspektywa na cierpienie pomaga nam zrozumieć Bożą czułość i łaskę, nawet w bolesnych okolicznościach.
Cierpienie jest powszechnym ludzkim doświadczeniem. „W pewnym momencie twojej pielgrzymki do Nieba”, pisze Davis, „będziesz potrzebować Księgi Hioba” (1).
Jednak lekcje, jakie daje nam Hiob, najlepiej przyswoić albo przed, albo po tym, jak fale smutku nas przytłoczą. Davis zauważa: „Jeśli twoje cierpienia są bardzo świeże i wciąż oszołomiony jesteś wieściami o swoich stratach… pociecha, której tak rozpaczliwie szukasz, może znajdować się w innym miejscu” (8). Kiedy cierpimy, powinniśmy najpierw uciekać do Chrystusowych obietnic pocieszenia.
Cierpienie Chrystusa wskazuje nam na radość nieba, kiedy trudy tej ziemi będą tylko wspomnieniem. Davis argumentuje: „Częścią dreszczu Nieba będzie nasza wieczna edukacja w chwale Bożej. A częścią tego będzie zrozumienie pełnych Bożych celów dla naszego ziemskiego cierpienia — celów, które są liczne i złożone” (115).
Kiedy Hiob został dotknięty bólem wykraczającym poza to, czego większość z nas kiedykolwiek doświadczy, zareagował zarówno smutkiem, jak i nadzieją. Davis pomaga nam zrozumieć przesłanie Hioba, pisząc z pasterską troską i precyzyjną teologią. Książka Yet I Will Hope in Him przypomina nam, że nadzieja, którą Hiob znalazł w Bogu, jest wciąż dla nas dostępna, a przez Chrystusa ta nadzieja zostaje pomnożona.






