Czy Biblia wspiera niewolnictwo? Być może żadna kwestia nie była w ostatnich latach przedmiotem bardziej zaciekłych debat. U podstaw tych kontrowersji leżą pytania o dobroć Boga, autorytet i etyczną spójność Pisma Świętego oraz wiarygodność chrześcijańskiego świadectwa.W niedawnej głośnej debacie z Glenem Scrivenerem Alex O’Connor argumentował, że Pismo Święte może być równie łatwo użyte do usprawiedliwiania …
Czy Biblia wspiera niewolnictwo? Być może żadna kwestia nie była w ostatnich latach przedmiotem bardziej zaciekłych debat. U podstaw tych kontrowersji leżą pytania o dobroć Boga, autorytet i etyczną spójność Pisma Świętego oraz wiarygodność chrześcijańskiego świadectwa.
W niedawnej głośnej debacie z Glenem Scrivenerem Alex O’Connor argumentował, że Pismo Święte może być równie łatwo użyte do usprawiedliwiania niewolnictwa, co do jego potępienia. Jako popularny agnostyczny YouTuber, O’Connor zyskał opinię kompetentnego krytyka religii. Jego filmy charakteryzują się przemyślanym dialogiem i intelektualną precyzją.
W debacie na temat niewolnictwa O’Connor porusza niewygodne kwestie, których niektórzy chrześcijanie woleliby unikać. Choć ma rację, nazywając te napięcia, jego interpretacja biblijnego nauczania o niewolnictwie subtelnie zniekształca przesłanie Pisma. Jego spojrzenie umniejsza znaczenie obrazu Boga, wyrywa z kontekstu wyjście z Egiptu i ogranicza wyzwolenie płynące z krzyża. Gdy Pismo Święte czytane jest jako spójna całość, opowiada historię, która demontuje ucisk i sprawia, że niewolnictwo staje się niewyobrażalne.
Obraz Boga
Chociaż O’Connor uznaje, że obraz Boga nadaje każdemu człowiekowi przyrodzoną godność, twierdzi on również, że jest to niewystarczające do potępienia niewolnictwa. W pewnym sensie ma rację. W różnych momentach historii chrześcijanie ignorowali konsekwencje imago Dei dla zniewolonych.
Jednak błędna interpretacja nie unieważnia biblijnego przesłania. Ponieważ Bóg stworzył ludzkość na swój obraz (Rdz 1,27–28; 5,1–3), prawa człowieka nie opierają się na rasie, kraju pochodzenia, statusie prawnym czy innych cechach. Każda jednostka jest nieskończenie wartościowa po prostu dlatego, że każda jest stworzona na obraz Boga.
Gdy Pismo Święte czytane jest jako spójna całość, opowiada historię, która demontuje ucisk i sprawia, że niewolnictwo staje się niewyobrażalne.
Świat starożytny pokazuje, jak radykalny jest to pogląd. W starożytnym świecie niewolnictwo nie budziło kontrowersji – było przyjmowane jako coś oczywistego. Zarówno Platon, jak i Arystoteles wierzyli, że niektórzy zasługują na to, by być niewolnikami. Niewolnictwo akceptowano jako element naturalnej hierarchii, coś, na co ludzie z natury zasługiwali.
Jednak ucząc, że każda jednostka nosi obraz Boga, Pismo Święte podważa niewolnictwo. Zgodnie z Księgą Rodzaju 9,5–6, zamordowanie człowieka jest zaprzeczeniem nieodwołalnej godności, jaką obdarzył nas Bóg. Bóg nienawidzi ucisku, ponieważ krzywdzi on tych, którzy noszą Jego obraz.
Wyjście Izraela
Chociaż wyjście z Egiptu pokazuje miłość Boga do zniewolonych, O’Connor zauważa, że dotyczy ono tylko jednego narodu, Izraela. Po ucieczce Izraela z Egiptu Bóg pozwala im brać niewolników z innych narodów (Kpł 25,45–46). W opinii O’Connora Stary Testament przedstawia Boga, który troszczy się tylko o Izrael i godzi się na zniewolenie innych narodów. O’Connor twierdzi nawet, że czarnoskóry Kościół źle rozumie exodus, błędnie odnosząc go do ruchu na rzecz praw obywatelskich.
Chociaż prawdą jest, że Bóg pozwala Izraelowi brać stałych niewolników z obcych narodów, pozwolenie to musi być postrzegane w kontekście. Czasami Bóg pozwala na rzeczy, które ostatecznie potępia (Mt 19,7–9). Bóg nakłada również surowe wymogi dotyczące ochrony niewolników. Porwanie kogoś w celu sprzedaży w niewolę jest karane śmiercią (Wj 21,16). Zbiegli niewolnicy nie mogą być wydawani swoim panom (Pwt 23,16–17). Zgodnie z Księgą Wyjścia 21,26–27, jeśli pan choćby zrani niewolnika, niewolnik ma zostać natychmiast uwolniony.
Co więcej, Bóg obiecuje nowe wyjście, które przyniesie zbawienie wszystkim narodom. Izajasz 11 wyraźnie prorokuje tę przyszłość, obiecując Zbawiciela, który przyniesie narodom pokój i sprawiedliwość (zob. także 2,1–5; 19,19–25; 25,1–12).
Nowy Testament wyjaśnia, jak to zostanie dokonane, przedstawiając Jezusa jako prawdziwy i lepszy Izrael. Zostaje On wezwany z Egiptu (Mt 2,13–15) i wnosi światło w ciemność narodów (4,12–17). Jest On prawdziwym barankiem paschalnym złożonym w ofierze za nas, aby nasze grzechy mogły zostać odpuszczone (1 Kor 5,6–8). Nawet chrzest jest symbolem wyprowadzenia przez Boga swego ludu z niewoli w Egipcie przez Morze Czerwone (10,1–4). Przez Jezusa Bóg przynosi nowe wyjście, które uwalnia ludzi od grzechu i niewoli.
Wyzwolenie Chrystusa
W opinii O’Connora Nowy Testament raczej akceptuje niewolnictwo, niż je znosi. Trudno to jednak pogodzić z rzeczywistym nauczaniem Nowego Testamentu. Jezus rewolucjonizuje etykę, nauczając, że musimy traktować innych tak, jak sami chcemy być traktowani (Mt 7,12) i używać władzy, by służyć słabym (Łk 10,25–37).
Co więcej, Jezus umiera śmiercią niewolnika. Poprzez swoje ukrzyżowanie Jezus wywraca do góry nogami hierarchię społeczną świata starożytnego. Ofiarna miłość zastępuje hierarchiczną dominację, a słabość triumfuje nad uciskiem. Dzięki Chrystusowi panowie i niewolnicy stoją na równi u stóp krzyża.
O’Connor zauważa, że Paweł nie potępia wprost instytucji niewolnictwa. To prawda, że nakazuje niewolnikom posłuszeństwo wobec ich panów (Ef 6,5; Kol 3,22). Jednak gani on także surowych panów (Ef 6,9), nakazuje panom traktować swoich niewolników sprawiedliwie i godziwie (Kol 4,1) oraz potępia porywanie ludzi w niewolę (1 Tm 1,10).
Naucza, że w Chrystusie Jezusie nie ma ani niewolnika, ani wolnego (Ga 3,28; Kol 3,11) i opowiada się za wolnością dla niewolników. Gdy Onezym wraca do Filemona, Paweł usilnie prosi, by został on przyjęty nie jako niewolnik, lecz jako brat (Flm 1,15–16). W 1 Liście do Koryntian 7,21 Paweł mówi nawet niewolnikom, by skorzystali z wolności, jeśli mogą.
Dzięki Chrystusowi panowie i niewolnicy stoją na równi u stóp krzyża.
Niektórzy mogą odpowiedzieć, że jest to ze strony chrześcijan dowodzenie pod tezę – wybieranie niektórych nauk Pawła przy jednoczesnym odrzucaniu innych. Jednak zarzut ten mija się z celem poprzedniego akapitu. Paweł mówi niewolnikom, by zabiegali o wolność, potępia zniewalanie drugiego człowieka i nakazuje panom traktować niewolników sprawiedliwie. Etyka Pawła zasiała ziarno zniszczenia niewolnictwa. Wielu we wczesnym Kościele dostrzegało to, decydując się na sprzedanie samych siebie w niewolę, by wyzwolić innych, oraz wykorzystując fundusze kościelne do ratowania niewolników.
Historycznie Biblia była błędnie wykorzystywana do obrony niewolnictwa. Była jednak również jedyną bronią wystarczająco potężną, by je zniszczyć. Jak pisze biblista Esau McCaulley: „Historia chrześcijaństwa nie na każdej stronie znosi niewolnictwo mocą prawa. Niemniej jednak chrześcijańska narracja, nasze podstawowe zasady teologiczne i nasze imperatywy etyczne tworzą świat, w którym niewolnictwo staje się niewyobrażalne”.






