Jestem kobietą z pokolenia Z i nie boję się starzenia. Szczerze mówiąc, czasem o tym marzę. Myślę o zmarszczkach, które chciałabym zobaczyć na swojej twarzy – kurzych łapkach od częstego śmiechu i radowania się z tymi, którzy się radują. Liniach na moim czole od uważnego słuchania, pamiątkach po tysiącach spotkań przy kawie z sąsiadami, których …














