Wczesny Kościół nie rozwijał doktryny dlatego, Ŵe chrześcijanie lubowali się w abstrakcji. Robił to, ponieważ milczenie okazało się kosztowne.W miarę jak wczesny Kościół wzrastał i rozprzestrzeniał się, chrzcielne wyznanie wiary, Ŵe Jezus jest Panem, zrodziło nieuniknione pytania: Kim On jest? Jak zbawia? Czego wymaga wiara? Kiedy Kościół wahał się z odpowiedzią, pojawiało się zamieszanie. W …
Ireneusz nie wymyślił tych przekonań. Nazwał to, w co Kościół zawsze wierzył. Reguła wiary była apostolskim wzorcem przekazywanym we wszystkich kościołach. Ale kiedy rywalizujący ze sobą nauczyciele używali tego samego słownictwa do przekazywania różnych treści, to, co było dorozumiane, musiało został wyrażone wprost, aby Kościół mógĢ wiedzieć, kiedy ewangelia została zmieniona.
O tym właśnie mówi Paweł w 4. rozdziale Listu do Efezjan. Dojrzałość doktrynalna nie jest opcjonalna. Przeciwnie, chroni ona cały Kościół. Bez niej wierzący pozostają niedojrzali, miotani każdym powiewem nauki. Zauważmy jednak, co rodzi dojrzałość: jedność w wierze (w. 13), wzrastanie w Chrystusie (w. 15) oraz ciało, które buduje się w miłości (w. 16). Jasność teologiczna nie dzieli. Chroni to, co czyni jedność możliwą.
Ten sam wzorzec dzisiaj
Wzór się nie zmienił. Gdy zadanie teologiczne zostaje odłożone na później, bĩąd wypełnia lukę, często posługując się słowami samego Kościoła.
Jeśli pastor unika słowa „grzech”, ponieważ brzmi ono oceniająco, później odkryje, Ŵe jego ludzie nie mają kategorii pozwalającej zrozumieć, dlaczego krzyż był konieczny. Jeśli wyznanie wiary danego kościoła wspomina o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa, ale nigdy nie wyjaśnia, dlaczego Chrystus umarł lub co sprawiło zmartwychwstanie, czĩonkowie sami dopiszą sobie odpowiedzi. Jeśli studia biblijne skupiają się całkowicie na tym, „co ten fragment oznacza dla mnie”, bez uprzedniego ustalenia, co oznaczał w swoim kontekście historycznym, chrześcijanie z czasem zostaną nauczeni czytać Pismo Święte jak lustro, a nie jak słowo od Boga.






