Gdybym chciał dowiedzieć się więcej o tym, jak wartości kulturowe Ameryki lat 50. i 60. ukształtowały współczesną beletrystykę, mógłbym poprosić Google lub ChatGPT o ogólny zarys. Wyniki wyszukiwania mogłyby przedstawić rzetelne i wyważone informacje na temat amerykańskiej tradycji demokratycznej oraz innych wartości wspólnotowych dominujących w tamtych dekadach, a także tego, jak dostrzegamy te motywy w …
Gdybym chciał dowiedzieć się więcej o tym, jak wartości kulturowe Ameryki lat 50. i 60. ukształtowały współczesną beletrystykę, mógłbym poprosić Google lub ChatGPT o ogólny zarys. Wyniki wyszukiwania mogłyby przedstawić rzetelne i wyważone informacje na temat amerykańskiej tradycji demokratycznej oraz innych wartości wspólnotowych dominujących w tamtych dekadach, a także tego, jak dostrzegamy te motywy w dzisiejszej fikcji literackiej.
Jednak bardziej pomogłaby mi lektura źródła pierwotnego, takiego jak zbiór esejów Marilynne Robinson When I Was a Child I Read Books (Kiedy byłam dzieckiem, czytałam książki). Robinson posiada wyjątkowe kompetencje, by odpowiedzieć na moje pytanie, ponieważ dorastała w wiejskim Idaho w tamtych latach, a obecnie jest cenioną amerykańską powieściopisarką.
Podobnie, gdybym chciał się dowiedzieć, jakie wpływy z historii Kościoła ukształtowały sposób, w jaki teolodzy reformowani opisują trójjedynego Boga, mógłbym po prostu to wyszukać. Jednak lepszym sposobem byłoby zapoznanie się z dziełem niemieckiego teologa reformowanego Amandusa Polanusa (1561–1610). Polanus i inni teolodzy scholastyczni z przełomu XVI i XVIII wieku żyli i służyli tuż po zakończeniu protestanckiej reformacji.
Perspektywa Polanusa jest nieoceniona, ponieważ czerpie on zarówno z reformatorów, jak i z szerszej tradycji chrześcijańskiej w sposób, który pomaga nam dokładniej zrozumieć Pismo Święte i klasyczne doktryny, takie jak Trójca Święta.
Historyczne znaczenie Polanusa
Polanus żył w czasach przejściowych. Jak zauważa Stephen Tipton, teolodzy w tym okresie dążyli do „systematycznego wykładu całości myśli poreformacyjnej, kładąc nacisk – zależnie od potrzeb – zarówno na punkty ciągłości, jak i nieciągłości z przeszłością”.
W swoim dziele Syntagma Theologiae Christianae Polanus mozolnie analizuje historyczne wierzenia chrześcijańskie. Posługując się arystotelesowską analizą przyczynową – teoretycznym sposobem interpretacji rzeczywistości właściwym dla tego filozofa – Polanus jasno przedstawia i broni biblijnej zasadności takich doktryn jak Trójca Święta, które zostały przekazane przez Kościół powszechny, a także takich jak usprawiedliwienie przez wiarę i autorytet biblijny, które odzyskali reformatorzy.
Perspektywa Polanusa jest nieoceniona, ponieważ czerpie on zarówno z reformatorów, jak i z szerszej tradycji chrześcijańskiej.
W ten sposób Polanus i inni scholastycy reformowani byli teologicznymi konsolidatorami i syntetyzatorami. Wyjaśniali podobieństwa doktrynalne między teologią rzymskokatolicką a reformowaną, a także wyznaczali różnice.
Choć tylko niewielkie fragmenty dzieł Polanusa zostały przetłumaczone na język angielski, jego precyzyjne aksjomaty oferują studentom stosunkowo przystępny punkt wejścia do teologii klasycznej. Co więcej, studenci protestanccy znajdą w Polanusie sojusznika, który wysoko ceni zarówno teologię reformowaną, jak i teizm klasyczny.
Trzy prawdy o „Najświętszej Trójcy”
W swojej obszernej teologii systematycznej Polanus sformułował 18 aksjomatów dotyczących „Trzech Osób Jednego Bóstwa”. Aksjomaty te podsumowują tradycyjną, ortodoksyjną doktrynę w kilku krótko sformułowanych zasadach. Oto trzy z nich, które uczą nas o teologii trynitarnej z perspektywy klasycznej. Mogą one służyć jako początkowy katechizm dla studentów teologii systematycznej.
Aksjomat 1: Święta Trójca jest Bogiem – doprawdy, jedynym, wyłącznym Bogiem.
W aksjomacie 1 Polanus zaczyna od rozważenia jedności Boga w istocie. Jest jeden Bóg (Pwt 6:4; Mk 12:29), a Boża istota jest pojedyncza, niepodzielna, nieredukowalna i prosta. Co więcej, każda z trzech osób boskich posiada tę samą, identyczną istotę boską i jest w równym stopniu Bogiem.
Jeśli Ojciec subsystuje w boskiej istocie i jest mądry (Ef 3:10–11), to Syn i Duch Święty, którzy subsystują we wspólnej boskiej istocie, również są mądrzy. Byt, wola i moc Boga są jednością. Zatem Ojciec, Syn i Duch Święty posiadają numerycznie jeden byt, wolę i moc. Syn i Duch Święty są współistotni Ojcu (Mt 28:19; J 10:30; 1 Kor 2:10–11). Tak więc, kiedy rozważamy Boga jako Boga, wszystko jest jednością.
Aksjomat 2: Trójca nie występuje w istocie, która jest jedna, lecz w liczbie osób i ich rozróżnieniu.
Właściwy czas na liczenie do trzech (z rzeczywistymi rozróżnieniami) przypada wtedy, gdy wyliczamy osoby boskie. Są trzy osoby: Ojciec, Syn i Duch Święty. Są one identyczne pod względem boskiej istoty, a jednak trzy osoby są realnie od siebie odrębne (2 Kor 13:14).
Aksjomat 6: Osoby Bóstwa nie różnią się między sobą istotowo ani pod względem istnienia, które jest wspólne, ponieważ ich istota jest jedna. Niemniej jednak różnią się realnie, ponieważ jedna osoba pochodzi od drugiej. Z tego powodu osoby różnią się nieudzielalną własnością – mianowicie ze względu na sposób subsystencji, który jest właściwy dla każdej osoby.
Rozróżniamy osoby (lub odróżniamy je od siebie) poprzez jedną nieudzielalną własność: „przez najmniejsze [pojęcie]… przez relację”. Polanus twierdzi: „Relacja osób boskich jest… sposobem istnienia… który jest właściwy i nieudzielalny każdej osobie, i nie tworzy osoby [jako złożenia części], lecz ją konstytuuje i odróżnia od innych osób bez wprowadzania złożoności”.
Dlaczego ma to znaczenie
Jestem wdzięczny, że mój promotor doktoratu przedstawił mi Polanusa. Wcześniej w ogóle o nim nie słyszałem, dopóki nie zacząłem badać jego życia i dzieła. Wtedy odkryłem, jak wielkie ma on znaczenie. Przywracanie pamięci o nim i uczenie się od niego jest ważne, ponieważ szanując tradycję chrześcijańską i wiernie przekazując ortodoksyjną doktrynę, był on jednocześnie oddany reformacyjnemu poglądowi na autorytet Pisma Świętego i zbawienie z łaski przez wiarę. Jest godnym zaufania źródłem dla młodych teologów, ponieważ zarówno czerpał z tradycji Kościoła, jak i stał mocno na gruncie Słowa.
Precyzyjne aksjomaty Polanusa oferują studentom stosunkowo przystępny punkt wejścia do teologii klasycznej.
Cenię aksjomaty Polanusa, ponieważ chronią mnie przed błędem i prowadzą do uwielbienia. Zachowanie nakreślonych przez niego rozróżnień jest niezbędne, aby współczesna nauka nie popadła w jedną ze starożytnych herezji, które umniejszają bóstwo Syna lub błędnie utożsamiają ze sobą osoby boskie.
Studiowanie i pamiętanie prawd zawartych w zarysach Polanusa pomaga nam również poznawać naszego trójjedynego Boga z większą precyzją. Jest to istotne dla kultu. Jeśli na przykład podczas śpiewu we wspólnocie brakuje nam pewności co do teologicznej poprawności tekstu pieśni, możemy mieć trudności ze śpiewaniem jej z całego serca. Kiedy jednak jesteśmy przekonani, że słowa wiernie opisują Boga, możemy z całym oddaniem zanosić nasze modlitwy i uwielbienie.
Aksjomaty Polanusa pomogły mi dokładniej poznać Boga. W ten sposób przybliżyły mnie również do tego, by kochać Go i wielbić w sposób pełniejszy.






