Na początku Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i umieścił go w ogrodzie, aby go „uprawiał i doglądał” (Rdz 2:7, 15). Praca jest nierozerwalnie związana z tożsamością człowieka; człowiek jest pracownikiem. Jednak w naszych czasach, wraz z rozwojem rewolucji AI, praca i jej natura stają w obliczu kryzysu. Badania McKinsey szacują, że w ciągu najbliższych …
Na początku Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i umieścił go w ogrodzie, aby go „uprawiał i doglądał” (Rdz 2:7, 15). Praca jest nierozerwalnie związana z tożsamością człowieka; człowiek jest pracownikiem.
Jednak w naszych czasach, wraz z rozwojem rewolucji AI, praca i jej natura stają w obliczu kryzysu. Badania McKinsey szacują, że w ciągu najbliższych 10 do 20 lat zagrożonych jest 47 procent miejsc pracy w USA, a 63 procent zadań związanych z wiedzą będzie można wkrótce zautomatyzować. Goldman Sachs widzi zagrożenie dla 300 milionów etatów na całym świecie. Światowe Forum Ekonomiczne jest nieco bardziej powściągliwe; przewiduje przemieszczenie netto 14 milionów pracowników.
Mimo że nadchodzące zakłócenia będą wyzwaniem zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet, chcę zwrócić się konkretnie do młodych mężczyzn. Jak powinni się oni przygotować, stojąc u progu tego nowego świata i mierząc się z krajobrazem zawodowym zupełnie innym niż ten, w którym żyli ich ojcowie i dziadkowie? Jak możemy formować młodych mężczyzn, by przyjęli swoją tożsamość jako pracowników w czasie, gdy przyszłość pracy wydaje się tak niepewna? Oto cztery sposoby.
1. Okazujcie stosowne obrzydzenie.
Film Wall-E z 2008 roku przedstawia dystopijną przyszłość, w której ludzka praca nie jest już potrzebna. Roboty robią wszystko, nawet chodzą za ludzi. W rezultacie ludzie stają się odrażający; wiekiem są dorośli, ale przypominają monstrualne, tłuste 10-miesięczne niemowlęta. Nieruchomi, przekarmieni, niedojrzali i permanentnie zabawiani, unoszą się w bezsensownej i bezdusznej egzystencji.
Wielu młodych mężczyzn tęskni za życiem bez tarć. Życiem bez potu, bez wysiłku i bez cierpienia. Niektórzy mogą opowiadać się za dochodem gwarantowanym (UBI), który finansowałby ich nieograniczoną zdolność do oddawania się grom wideo, pornografii i hazardowi. Przeklinają Boży projekt pracy w tym życiu, tęskniąc za wiecznym odpoczynkiem oderwanym od uwielbienia Boga. Ci, którzy skłaniają się ku lenistwu, uznają rozwój maszyn za wybawienie.
Chrześcijańscy mężczyźni powinni nauczyć się gardzić tą wizją, a nawet uznać ją za odrażającą. Życie lenia jest odpychające dla kogoś, kto przyjmuje Boży zamysł dotyczący pracy. Praca jest miłością. Wizja życia polegającego wyłącznie na rozrywce powinna budzić w nas autentyczny niesmak.
2. Przyjmijcie skutki przekleństwa.
Jako część przekleństwa grzechu przypisanego ludzkości, Adam usłyszał w Księdze Rodzaju 3:17–19:
Przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu:
w trudzie będziesz z niej zdobywał pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia.
Cierń i oset będzie ci ona rodziła,
a ty będziesz pożywał płody roli.
W pocie oblicza twego
będziesz pożywał chleb.
Życie nie jest ani sprawiedliwe, ani łatwe. Praca jest błogosławieństwem, ale nasza praca jest naznaczona przekleństwem. Krajobraz zawodowy zmieniony przez AI nie zdejmie tego przekleństwa. Od zawsze odpowiedzialność za utrzymanie spoczywała ciężko na barkach mężczyzn. I mężczyźni w każdym pokoleniu przyjmowali na siebie ten ciężar.
Zastanów się przez chwilę nad pracą, jaką wykonywali twoi prapradziadkowie. Dlaczego miałbyś oczekiwać, że będziesz pracować mniej ciężko niż oni? Skąd bierze się w twoim sercu przekonanie, że należy ci się wygoda? Masz w sobie to, co konieczne, by wiązać koniec z końcem, ponieważ jesteś stworzony na obraz Boga i masz Jego pomoc. Dostosuj swoje oczekiwania do rzeczywistości i pogódź się z faktem, że musisz trudzić się w swojej pracy.
AI zmienia krajobraz ekonomiczny. Będziesz musiał na nowo wyobrazić sobie siebie, wymyślić się na nowo i przekwalifikować w obrębie swoich zawodów. Będziesz musiał zmieniać kierunek, uczyć się i stawiać czoła lękom wynikającym z niepewności. Akceptując tę rzeczywistość, zamiast stawiać jej opór lub zaprzeczać, przyjmiesz skutki przekleństwa zamiast uchylać się od odpowiedzialności za dźwiganie ciężaru rzeczywistości.
3. Pielęgnujcie zaufanie w świecie rzeczywistym.
Czy ten artykuł napisała sztuczna inteligencja? Jakąś jego część? Czy AI była konsultowana? Skąd możesz to wiedzieć? Mogę zaprzeczać użyciu AI, aż zsinieję na twarzy, ale nie widzisz mojej twarzy, więc nie wiesz, czy rzeczywiście tak jest. Mógłbym nagrać wideo, w którym tłumaczę, że sam napisałem ten artykuł, ale temu też nie możesz do końca ufać. Chciałbym, abyś mi ufał, ale dlaczego miałbyś to robić?
Relacje w świecie rzeczywistym (IRL) szybko stają się jedynym weryfikowalnym doświadczeniem. E-maile od oszustów są irytujące, ale generowane przez AI wideo, dźwięk i tekst wkrótce sprawią, że nie będziesz mógł ufać nawet temu, co widzisz podczas rozmowy na Zoomie. Umiejętności budowania więzi w realnym, fizycznym środowisku stają się towarem deficytowym.
Umiejętności budowania więzi w realnym, fizycznym środowisku stają się towarem deficytowym.
Badania McKinsey sugerują to samo: wysoka inteligencja społeczna i emocjonalna jest niezbędna, aby nie zostać wypchniętym z rynku pracy przez wielkie modele językowe. Miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie: ucieleśnianie tych cnót w kontekście realnej relacji jest nie tylko przejawem posłuszeństwa Bogu, ale kluczowym atutem na rynku pracy w erze niskiego zaufania cyfrowego. Młodzi mężczyźni, którzy budują zaufanie w realnych społecznościach i sieciach kontaktów, przygotują się na sukces zawodowy bez względu na to, co nadejdzie.
4. Wykorzystujcie zmiany rynkowe.
Dwa wieki temu około 80 procent Amerykanów pracowało w rolnictwie. To już przeszłość. Wydaje się, że jeszcze całkiem niedawno mówiono nam, byśmy „uczyli się kodować”. To też odchodzi do lamusa. Nawet programiści nie kodują już tyle co dawniej.
Gdzie podzieją się miejsca pracy? Rewolucja cyfrowa zneutralizowała płciowo rynek pracy jak nigdy wcześniej w historii. Moim zdaniem rewolucja AI doprowadzi do „retradycjonalizacji” środowiska ekonomiczno-płciowego. Fizyczność znów będzie miała ogromne znaczenie. Bycie „bystrym” będzie liczyć się mniej niż ostatnio; bycie „silnym” będzie liczyć się bardziej.
Fachowcy tacy jak hydraulicy, elektrycy, mechanicy, budowlańcy czy spawacze nie zostaną zastąpieni przez robotykę jeszcze przez długi czas, o ile w ogóle. Prace wymagające wysiłku fizycznego i bezpośredniego kontaktu z klientem są bezpieczne. Nawet jeśli roboty rozwiną umiejętności techniczne do prac rzemieślniczych w ciągu najbliższych 30 lat, ludzie nie będą chcieli wpuścić do domu maszyny, która mogłaby zostać zhakowana przez wrogie państwo lub programistę działającego z piwnicy swojej mamy.
Przetrwają również role wymagające ludzkiego dotyku i kontaktu w świecie rzeczywistym: wszelkiego rodzaju terapeuci (zajęciowi, masażyści, logopedzi, terapeuci traumy, małżeńscy i rodzinni), profesjonaliści medyczni oraz zawody z obszaru usług społecznych i publicznych (policjanci, pastorzy, kuratorzy czy trenerzy personalni).
Bycie „bystrym” będzie liczyć się mniej niż ostatnio; bycie „silnym” będzie liczyć się bardziej.
Młodzi mężczyźni powinni również pamiętać, że „zatrudnienie u kogoś” jest stosunkowo nową kategorią w historii świata. Większość mężczyzn w historii pracowała na własny rachunek, dla swoich ojców lub w ramach rodzinnego biznesu.
Znalezienie zatrudnienia może stać się trudniejsze, ponieważ sprawcza AI może tanio zastąpić pracowników umysłowych, którzy jedynie wykonują polecenia. Jednak posiadanie własności i przedsiębiorczość będą łatwiejsze niż kiedykolwiek. Dzięki pomocy AI osoby, którym wcześniej brakowało umiejętności do prowadzenia firmy, zyskają nowe możliwości otwierania biznesów. W ramach „srebrnego tsunami”, do 2035 roku 6 milionów małych i średnich firm należących do pokolenia baby boomers (wartych łącznie 5 bilionów dolarów) przejdzie w ręce następnego pokolenia. Pokolenie Z, odpowiednio przygotowane do korzystania z narzędzi AI, będzie gotowe do przejęcia lub wykupienia tych firm i prowadzenia ich ku rentowności w zmieniającym się świecie.
Rynek pracy zmieniał się już wcześniej; zmieni się ponownie. Ludzie, którzy chcą czcić Pana i służyć bliźniemu swoją pracą, będą musieli wykazać się kreatywnością.
Pracujcie z całą mocą
Historycznie, a ostatnio przez wpływowe głosy na temat męskości, takie jak Scott Galloway, mężczyznom mówi się, by realizowali zasadę „trzech P”: zapewniać byt (provide), chronić (protect) i prokreować (procreate). „Chronić” łączy się z zadaniem Adama, by „doglądać” ogrodu (Rdz 2:15). „Prokreować” odpowiada wspólnemu zadaniu, jakie otrzymali Adam i Ewa w Księdze Rodzaju 1: bądźcie płodni i rozmnażajcie się.
„Zapewniać byt”? Już na pierwszych stronach Pisma dowiadujemy się, że zapewnienie bytu sobie i innym będzie trudne pod wpływem przekleństwa, ale nie niemożliwe. Znalezienie pracy nie jest łatwe, a jednak jest kluczowe dla tego, kim zostaliśmy stworzeni. Po tej stronie krzyża pracujemy nie tylko własną wolą, ale mocą Chrystusa, który przyjął na siebie ostateczne skutki przekleństwa. Choć ciernie i osty wciąż obfitują, zbawcze dzieło Jezusa przemienia naszą pracę w akt uwielbienia. Nadal pracujemy, aby zapewnić byt; pracujemy również po to, by oddawać chwałę.
A zatem „wszystko, co ręka twoja przedsięweźmie do zrobienia, rób według swoich sił” (Koh 9:10) i pracujcie z serca jak dla Pana (Kol 3:23).






