Zadaj pytanie biblijne

Czat biblijny

Kiedy ewangelikałowie zapominają o swojej teologii

20 kwietnia 1996 roku, po kilkudniowych spotkaniach w hotelu Charles w Cambridge w stanie Massachusetts, grupa pastorów i teologów podpisała deklarację. Miejsce zgromadzenia było symboliczne, znajdowało się bowiem w bliskim sąsiedztwie Uniwersytetu Harvarda. Niegdyś latarnia purytańskich nadziei na edukację teologiczną, instytucja ta stała się bastionem humanizmu. W obliczu tej rzeczywistości Deklaracja z Cambridge wzywała ewangelikałów …

20 kwietnia 1996 roku, po kilkudniowych spotkaniach w hotelu Charles w Cambridge w stanie Massachusetts, grupa pastorów i teologów podpisała deklarację. Miejsce zgromadzenia było symboliczne, znajdowało się bowiem w bliskim sąsiedztwie Uniwersytetu Harvarda. Niegdyś latarnia purytańskich nadziei na edukację teologiczną, instytucja ta stała się bastionem humanizmu. W obliczu tej rzeczywistości Deklaracja z Cambridge wzywała ewangelikałów do powrotu do ich teologicznych korzeni w coraz bardziej pragmatycznym wieku.

Oprócz Deklaracji z Cambridge, bezpośrednim owocem tej konferencji była książka Here We Stand! A Call from Confessing Evangelicals for a Modern Reformation. Redaktorami tego tomu byli James Montgomery Boice, wieloletni pastor Tenth Presbyterian Church w Filadelfii, oraz Benjamin Sasse, ówczesny dyrektor wykonawczy Alliance of Confessing Evangelicals (ACE) – organizacji odpowiedzialnej za Deklarację z Cambridge. Sasse, mający wówczas zaledwie 24 lata, jest dziś lepiej znany ze swojej służby w Senacie USA oraz jako rektor University of Florida.

Choć w ciągu ostatnich 30 lat wiele się zmieniło, rozszerzone wydanie Here We Stand! dostarcza dowodów na niesłabnącą aktualność Deklaracji z Cambridge.

Odzyskanie teologii

Byłem w dużej mierze nieświadomy debat teologicznych i kulturowych lat 90. Moja wiedza na temat ruchu wzrostu kościoła, którego przykładem były Saddleback Ricka Warrena i Willow Creek Billa Hybelsa, była znikoma. Byłem całkowicie nieświadomy konserwatywnego odrodzenia (Conservative Resurgence) w Południowej Konwencji Baptystów, narastających kontrowersji wokół teizmu otwartego w Ewangelikalnym Towarzystwie Teologicznym, rosnącej fali Nowej Perspektywy na Pawła wśród biblistów czy debaty na temat usprawiedliwienia, która wynikła z oświadczenia „Ewangelicy i Katolicy Razem” (Evangelicals and Catholics Together).

Jednak to właśnie te kwestie Deklaracja z Cambridge i ACE pomagały podejmować w ciągu ostatnich 30 lat. Jestem wdzięczny za te wysiłki.

Tytuł książki nawiązuje do słów Marcina Lutra wypowiedzianych na sejmie w Wormacji. Nic więc dziwnego, że nacisk w każdym z esejów położony jest na podwójną potrzebę reformy teologicznej i kontrkulturowej katechezy. Pierwsze słowa deklaracji nadają ton: „Kościoły ewangelikalne są dziś coraz bardziej zdominowane przez ducha tego wieku, a nie przez Ducha Chrystusa. Jako ewangelikałowie wzywamy samych siebie do upamiętania z tego grzechu i do odzyskania historycznej wiary chrześcijańskiej” (9).

Nacisk w każdym z esejów położony jest na podwójną potrzebę reformy teologicznej i kontrkulturowej katechezy.

Deklaracja z Cambridge zawiera tylko pięć tez, w przeciwieństwie do dziewięćdziesięciu pięciu Lutra, jednak oba dokumenty zaczynają się od wezwania do pokuty. Ponieważ centralnym punktem ACE było odzyskanie teologii Reformacji, nie dziwi fakt, że ich pięć tez pokrywa się z pięcioma solas, które podsumowują kluczowe wyróżniki reformatorów protestanckich.

Sygnatariusze deklaracji nie wzywali ewangelikałów do robienia czegoś nowego, lecz do odzyskania „chrześcijańskiego zachowania i oczekiwań, [które są] wyraźnie inne od tych panujących w kulturze” (15). Język deklaracji i książki jest krytyczny wobec ewangelikalizmu, ale konsekwentnie sformułowany w pierwszej osobie liczby mnogiej, z pragnieniem wezwania szerszego ruchu z powrotem do jego doktrynalnych korzeni i misyjnego skupienia.

Krytyczne znaczenie

David Wells najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy, że żyje w neutralnym świecie, gdy zauważył, że „utrata wizji moralnej grozi zniszczeniem kultury”, podczas gdy „nasila się uciekanie do prawa” jako dominującego środka do „powstrzymania społeczeństwa, które pęka w szwach” (35). Wiele z tego, co napisał Wells, współbrzmi z obawami, które Aleksander Sołżenicyn naświetlił w innej deklaracji z Cambridge – swoim przemówieniu na Harvardzie w 1978 roku, zatytułowanym „Świat w rozdarciu”. Im bardziej świat się zmienia, tym bardziej pozostaje taki sam.

Uderzający jest brak w książce kluczowych terminów ze współczesnego dyskursu ewangelikalnego. Termin „moralistyczny deizm terapeutyczny” wszedł do naszego słownictwa dopiero w 2005 roku, kiedy Christian Smith i Melina Lundquist Denton opublikowali Soul Searching. Książka Charlesa Taylora A Secular Age nie wprowadziła pojęć „ramy immanentnej” i „jaźni odgrodzonej” do świadomości ewangelikałów aż do 2007 roku.

Niemniej jednak, centralna kwestia poruszana w tomie odzwierciedla trwające debaty ewangelikalne, jak zauważył Boice: „Terapeutyczny światopogląd zastąpił klasyczne kategorie, takie jak grzech i upamiętanie, a wielu liderów utożsamiło ewangelię z takimi współczesnymi bożkami jak konkretna filozofia polityczna, psychologiczne wizje człowieka i socjologia” (5).

Jedną z zalet lektury komentarza kulturowego, takiego jak Here We Stand!, trzy dekady po jego pierwotnej publikacji, jest możliwość zastanowienia się nad tym, co się zmieniło, a co nie. Współczesne problemy kulturowe uległy zmianie, ale ponadczasowy charakter ma wezwanie Michaela Hortona do „odróżnienia rzeczy niebiańskich od ziemskich” (108) i do „odzyskania wystarczalności Pisma [poprzez rzucenie wyzwania] szerzącemu się indywidualizmowi i entuzjastycznym roszczeniom popularnych ruchów duchowych” (109). Potrzeba skupienia się na rdzennych doktrynach chrześcijaństwa, a nie na współczesnych bitwach politycznych, wyróżnia się niczym świerk pośród klonów w grudniu.

Trwały owoc

Choć wiele obaw z 1996 roku pozostaje aktualnych w 2026 roku, zachęcające jest to, jak wiele owoców przyniosła Deklaracja z Cambridge. ACE posłużyło jako katalizator zdrowia w segmentach ewangelikalizmu, gromadząc „ponad stu chrześcijańskich liderów… z wielu różnych środowisk wyznaniowych, aby wspólnie opowiedzieć się za prawdą w naszym czasie i miejscu” (247).

To spotkanie z 1996 roku zgromadziło takie osoby jak Albert Mohler, Don Carson, Alistair Begg, Sinclair Ferguson, Michael Horton, R. C. Sproul, John MacArthur, Gene Veith, Rosemary Jensen i Ligon Duncan. Przyjaźnie, które nawiązali, doprowadziły do konferencji takich jak T4G i ukształtowały wizję teologicznego wspierania lokalnych kościołów poprzez organizacje takie jak 9Marks, Sola Media, The Gospel Coalition i inne. Jak twierdzi Michael Horton w swoim nowym posłowiu: „Koalicja zadziałała właśnie dlatego, że nie myliliśmy naszego mandatu z mandatem kościołów” (249).

Kościoły ewangelikalne są najzdrowsze wtedy, gdy wykazują większy entuzjazm dla doktryny niż dla demografii.

Boice zmarł na raka w 2000 roku. Sasse umiera na tę samą chorobę. Jednak książka, którą wspólnie zredagowali, jest czymś więcej niż kapsułą czasu; oferuje potrzebne przypomnienie, że kościoły ewangelikalne są najzdrowsze wtedy, gdy wykazują większy entuzjazm dla doktryny niż dla demografii.

Książka stawia również pytania o to, kto poprowadzi dążenie następnego pokolenia do ewangelikalnej odnowy teologicznej, zwłaszcza że wielu pierwotnych sygnatariuszy przechodzi na emeryturę, oraz co te wysiłki będą oznaczać w szybko ewoluującej ekologii mediów.

Przede wszystkim rozszerzone wydanie Here We Stand! przypomina nam, że choć czasy mogą się zmieniać, prawda ewangelii nigdy się nie zmienia.

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.